Trwa III edycja Baltic Nuclear Energy Forum w Gdańsku. Największe wydarzenie poświęcone energetyce jądrowej w rejonie Morza Bałtyckiego odbywa się pod hasłem „Energia dla odpornego społeczeństwa”.
W Europejskim Centrum Solidarności stawiło się 500 ekspertów z 17 krajów, liderów światowych organizacji nuklearnych oraz przedstawicieli przedsiębiorstw zaangażowanych w rozwój sektora w Polsce i regionie. Główne tematy to bezpieczeństwo energetyczne Polski i Europy, odporność infrastruktury na potencjalne kryzysy oraz rola energetyki jądrowej w budowaniu stabilnych gospodarek.
REALNE KSZTAŁTY ENERGETYKI JĄDROWEJ NA POMORZU
– Energetyka jądrowa na Pomorzu zaczyna nabierać bardzo realnych kształtów. Rok 2025 był bardzo istotną zmianą w myśleniu o projektowaniu pierwszego polskiego atomu – powiedział Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii.
– Rząd przeznaczył 60 miliardów złotych na realizację tego projektu. Mamy zabezpieczone finansowanie dłużne i od grudnia zeszłego roku mamy decyzję Komisji Europejskiej, która zaakceptowała nasz model finansowy. Pozwala nam przejść do zupełnie innego etapu, do etapu realizacji – zakończył.
PRĄD DLA 12 MILIONÓW POLSKICH GOSPODARSTW
Elektrownia atomowa w Lubiatowie-Kopalinie ma zrewolucjonizować sektor energetyczny w Polsce, a prąd, który wygeneruje, trafi do 12 milionów polskich gospodarstw. Pierwszy reaktor – zgodnie z planem – rozpocznie pracę w 2036 roku. Kolejne dwa będą oddawane do użytku w dwu- lub trzyletnich odstępach do roku 2040.
– Najważniejsze jest bezpieczeństwo. To poczucie, że faktycznie zmieniamy nie tylko region, nie tylko Polskę. My budujemy bezpieczeństwo Europy i zmieniamy rzeczywistość – mówi wojewoda pomorska, Beata Rutkiewicz. – Badamy rynek turystyczny dotyczący zakwaterowania potencjalnych pracowników, czyli jesteśmy w kontakcie z przedsiębiorcami i właścicielami nieruchomości. Jesteśmy też po podpisaniu kontraktów z polskimi firmami wykonującymi pierwsze prace na terenie elektrowni jądrowej – dodaje wojewoda.
TRWA KARCZOWANIE TERENU POD ELEKTROWNIĘ JĄDROWĄ
Około 340 hektarów lasu wycięto w Lubiatowie-Kopalinie pod budowę przyszłej elektrowni jądrowej. Obecnie trwa karczowanie krzewów. Te prace osiągnęły poziom 80 procent i powinny się zakończyć jeszcze przed Wielkanocą.
– Do końca marca Polskie Elektrownie Jądrowe wystąpią do Polskiej Agencji Atomistyki o zezwolenie na budowę. Ten proces zajmie około 2 lat – wyjaśnia prezes spółki, Marek Woszczyk. – Uzyskanie tego dokumentu od Polskiej Agencji Atomistyki pozwoli nam pozyskać od wojewody finalne pozwolenie budowlane. Wtedy będzie można rozpocząć lanie betonu, a to będzie oznaczało fizyczny początek budowy. Jeszcze w grudniu 2028 roku chcemy położyć pierwsze fundamenty – dodaje prezes PEJ.
W maju 2026 roku w pobliżu przyszłej elektrowni pojawi się pierwszy ciężki sprzęt – na razie jeszcze na zlecenie Polskich Linii Kolejowych oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W drugiej połowie roku spółka PEJ powinna otrzymać zgodę na wstępne roboty budowlane. To kluczowa decyzja, która umożliwi wykonywanie głębokich wykopów – nawet do 20 metrów.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Mateusz Czerwiński/ua








