„Sprawa Dawida Frakfurtera” to najnowszy spektakl Teatru Wybrzeże. Na Scenie Malarnia w Gdańsku 17 kwietnia odbędzie się prapremiera sztuki, w której dialogi powstały w wyniku improwizacji aktorskich inspirowanych powieścią „Idąc rakiem” Güntera Grassa.
Sztuka opowiada o tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość. Autorami scenariusza są: Maciej Bogdański, Piotr Pacześniak i Marcin Wierzchowski. Ostatni z nich reżyseruje przedstawienie. – Historia, którą opowiadamy, jest o tym, co wydarza się pomiędzy rodzicami i dziećmi współcześnie, ale z uwzględnieniem promieniowania, które przechodzi z przeszłości – mówi Marcin Wierzchowski, który wcześniej przygotował w Teatrze Wybrzeże obsypany nagrodami spektakl „Piękna Zośka”. Tam dialogi także powstały w wyniku improwizacji aktorskich.

KATASTROFA MORSKA
Powieść „Idąc rakiem” Güntera Grassa to historia fikcyjnej rodziny Pokriefke wpleciona w największą katastrofę morską w historii, czyli zatopienie niemieckiego statku Wilhelm Gustloff w styczniu 1945 roku. Spektakl „Sprawa Dawida Frakfurtera” odnosi się do ocalonych i ich potomków, którzy zadają sobie pytania: „Dlaczego akurat ja przeżyłem?”, „Czy mam teraz jakiś obowiązek wobec tych, którzy odeszli? Czy żyję zamiast kogoś?”. Jest to próba zrozumienia, kim jesteśmy jako dzieci swoich rodziców i jako rodzice swoich dzieci.
NIENAWIŚĆ
– Według mnie to będzie spektakl o nienawiści. Porusza kwestię dotyczącą tego, do czego prowadzi kultywowanie nienawiści, szczucie na innych. Za ból, który został komuś zadany, być może niesłusznie, zbiory są co 25 lat, w następnym pokoleniu – dodał jeden z aktorów Maciej Konopiński. Prapremiera przedstawienia „Sprawa Dawida Frakfurtera” odbędzie się 17 kwietnia o 19:00 na Scenie Malarnia Teatru Wybrzeże w Gdańsku.
Posłuchaj rozmów Marzeny Bakowskiej z m.in. reżyserem spektaklu Marcinem Wierzchowskim:
mk








