Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

77 lat temu oswobodzono obóz koncentracyjny Stutthof. „Prawda o tym miejscu słabo dociera do świadomości Gdańska”

9 maja 2022 19:42
w Elbląg, Powiśle, Trójmiasto
A A
(fot. Facebook/Muzeum Stutthof/Stutthof Museum)

(fot. Facebook/Muzeum Stutthof/Stutthof Museum)

W poniedziałek minęła 77. rocznica oswobodzenia niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Stutthof. W nocy z 8 na 9 maja 1945 roku, kiedy brama obozowa została otwarta, przebywało tam jedynie stu więźniów, którzy nie zostali ewakuowani przez hitlerowców, a także kilkanaście tysięcy osób ewakuowanych z Prus Wschodnich i Pomorza. W trakcie wojny w KL Stutthof zgładzono około 65 tysięcy osób.

9 maja 1945 roku to dzień oswobodzenia KL Stutthof – pierwszego niemieckiego obozu koncentracyjnego, który założono na ziemiach polskich. Był on też najdłużej działającym obozem – funkcjonował nieprzerwanie przez 2077 dni, od 2 września 1939 roku.

– Jako zespół muzealny, w połączeniu ze wszystkimi z nami współpracującymi, jesteśmy depozytariuszami pamięci o tej historii. Jednak nie sama pamięć jest istotna. Oprócz niej, istotne są unikalne emocje, które w swoich wspomnieniach zostawiają pracownikom muzeum byli więźniowie obozu – mówił dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie Piotr Tarnowski.

– My je zbieramy i dokumentujemy, bo przyjdzie taki moment – wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę – kiedy tych świadków historii zabraknie. Wtedy tylko my będziemy mogli ją przekazać. Wspólną, naczelną cechą ich wspomnień jest to, że zło powstaje z braku dobra. Jeśli oceniamy, a nie rozumiemy; wymuszamy, a nie negocjujemy, to dochodzi do takich konfliktów, jaki od 74. dni toczy się w Ukrainie – dodał Tarnowski.

Jak przekonywał dyrektor Muzeum Stutthof, konflikt w Ukrainie „to nie tylko niedola jednego narodu – to jest coś, co odebrano całej Europie, czyli pokój”.

(fot. Facebook/Muzeum Stutthof/Stutthof Museum)

DYSKUSYJNE „WYZWOLENIE”

Przez długi czas wkroczenie Armii Czerwonej na teren niemieckiego obozu nazywano wyzwoleniem. Samo wyzwolenie ograniczyło się w zasadzie do otwarcia bramy.

Według pomorskiego wicewojewody Mariusza Łuczyka znaczenie słowa „wyzwolenie” jest, w kontekście działań Armii Czerwonej, przynajmniej dyskusyjne. Dodaje też, że to istotna rocznica, biorąc pod uwagę wydarzenia w Ukrainie.

– To rocznica ważna również w kontekście refleksji na temat tego, co człowiek może zrobić człowiekowi – mówi Mariusz Łuczyk. – 77 lat temu garstka pozostałych więźniów opuściła ten obóz, ale wielu nie miało takiej możliwości. Jako uczestnicy np. powstania warszawskiego zostali zesłani na Syberię właśnie przez Armię Czerwoną. To rocznica, która zmusza do refleksji nad tym, jak władza hitlerowska traktowała podbitą ludność – ale też do refleksji nad tym, że wydarzenia w Ukrainie to jest to samo, co działo się w trakcie II wojny światowej – konkluduje.

W momencie oswobodzenia w KL Stutthof pozostawało około 100 więźniów, a także kilkanaście tysięcy osób ewakuowanych na teren obozu z Prus Wschodnich i Pomorza.

– Tu niemiecka załoga opuściła teren przy okazji ostatniej ewakuacji morskiej, czyli w kwietniu 1945 roku – tłumaczy Danuta Drewa z Muzeum Stutthof. – Żuławy zostały wtedy zalane, a ci ludzie nie mieli możliwości stąd wyjść. Dopiero wojska radzieckie, po otwarciu bram, wywiozły stąd ludzi do Elbląga, do Gdańska. Pozostały tu ogromne sterty porzuconego obuwia, odzieży, więc panował tu znacznie większy chaos, niż w trakcie działania tego obozu – dodaje.

(fot. Facebook/Muzeum Stutthof/Stutthof Museum)

NIEOBECNOŚĆ WŁADZ GDAŃSKA NA UROCZYSTOŚCI

Pomorski dziennikarz i publicysta Marek Formela to wnuk jednej z więźniarek KL Stutthof – Franciszki Partyki. Przyznaje, że każda wizyta w obozie to dla niego „trudne chwile”.

– Powrót tutaj jest zawsze bolesnym doświadczeniem, to nie jest tak, że sprawa zatarła się w historii naszej rodziny – opowiada Marek Formela. – Moja babcia wróciła z obozu przestraszona, przetrącona, zalękniona – ale żywa jakimś cudem. Nigdy nie chciała tutaj wrócić – dodaje.

Według Marka Formeli „prawda o tym miejscu słabo w tej chwili dociera do świadomości Gdańska i Gdańszczan”. Dowodem tego ma być nieobecność na uroczystościach przedstawicieli władz Gdańska, które „dekorują się historią Gdańska, ale nie tym fragmentem, którym powinni”.

Edyta Stracewska/aKa

Tagi: inwazja Rosji na UkrainęKL StutthofMuzeum StutthofrocznicaSztutowoUkraina

REKLAMA

NAJNOWSZE

Szpital Miastko
Kaszuby

Na dyrektora szpitala w Miastku wybrano siostrę prezes zarządu

Rodzeństwo robi porządki w miasteckim Szpitalu. Prezes zarządu...

Anna Kobryń
22 lipca 2026 - 22:45
Srebrny samochód osobowy jadący po nowym moście drogowym w Nowakowie. Jezdnię z podwójną linią ciągłą oddzielają od boków metalowe bariery ochronne, a po lewej stronie widoczna jest pomarańczowo-czerwona balustrada zabezpieczająca chodnik. W tle znajdują się zielone drzewa, fragmenty zabudowań oraz bezchmurne, jasnoniebieskie niebo
Elbląg

Most w Nowakowie ponownie zamknięty

Obrotowy most w Nowakowie kolejny raz nie otwiera...

Anna Kobryń
22 lipca 2026 - 22:15
Widok z wnętrza powstającego budynku w Debrznie przez duże okna na jezioro Żuczek. W środku widoczna drabina i zafoliowane materiały izolacyjne
Kaszuby

Debrzno: całoroczne domki nad jeziorem Żuczek

Całoroczne domki i sala bankietowa powstają w Debrznie...

Anna Kobryń
22 lipca 2026 - 21:21

ZOBACZ TAKŻE

Kobieta o długich, falowanych blond włosach, widziana od tyłu, idzie miejską ulicą i trzyma w dłoni małą żółtą flagę z czarnym gryfem, który jest symbolem Kaszub. Tło z innymi przechodniami jest rozmyte
Wiadomości

Rekordowa rekrutacja na etnofilologię kaszubską

2026-07-22
Szerokie ujęcie zabytkowej sali obrad Rady Miejskiej w Słupsku podczas sesji. Radni siedzą przy połączonych w podkowę drewnianych stołach konferencyjnych z laptopami i mikrofonami. Po lewej stronie widoczne jest monumentalne, historyczne malowidło ścienne, po prawej wysokie, zdobione witraże, a u sufitu wisi okazały, wieloramienny żyrandol. W głębi sali znajduje się stół prezydialny oraz ekran projekcyjny
Słupsk

Koalicja przejmuje komisję rewizyjną w Słupsku

2026-07-22
Na zdjęciu widzimy zatrzymanie 17-latka za pobicie 18-latka.
Kaszuby

14-latek i 18-latek pobici na Kaszubach

2026-07-22
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.