Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Ponowny proces byłego senatora Bonkowskiego. Odpowie za znęcanie się nad psem

6 grudnia 2023 13:33
w Kaszuby, Trójmiasto
A A
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)

(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)

Były senator z Kaszub Waldemar Bonkowski znów stanął przed gdańskim sądem. Rozpoczął się proces odwoławczy w sprawie o znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Zdaniem prokuratury Bonkowski przywiązał zwierzę do haka holowniczego swojego samochodu i ciągnął, doprowadzając do jego śmierci.

W pierwszej instancji został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. On i oskarżyciele odwołali się od wyroku. Sprawa wróciła do Gdańska, bo tak zdecydował Sąd Najwyższy. Waldemar Bonkowski nie przyznaje się do winy i twierdzi, że był to wypadek.

– Tu nie ma żadnej mojej zamierzonej winy. Absolutnie nie było znęcania się, to jest zarzut absurdalny. Prowadziłem psa do domu. Przewrócił się, bo samochody niemiłosiernie trąbiły. Zaparł się na to trąbienie i coś mu tam musiało pęknąć, ale nie było to zamierzone – tłumaczył Bonkowski.

Prokurator Marcin Lubiński złożył apelację co do wymiaru kary orzeczonej wobec oskarżonego. – Nie kwestionujemy ustaleń faktycznych sądu. Co do winy, uważamy, że kara orzeczona przez sąd pierwszej instancji jest zbyt łagodna i rażąco niewspółmierna – mówił.

PRZESŁUCHANO SZEŚCIU ŚWIADKÓW

Sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku Joanna Więckowska przesłuchała sześciu świadków, którzy brali udział w czynnościach na terenie posesji Bonkowskiego przed jego zatrzymaniem. Ich zeznania miały dotyczyć stanu zdrowia i samopoczucia byłego senatora w trakcie tych działań. Oskarżony i jego obrońcy od początku przekonują, że był on przeziębiony, dlatego do samochodu wsadził tylko jednego psa, natomiast drugiego ciągnął na smyczy za samochodem

Najpierw zeznawała lekarz weterynarii Monika P., która badała psy należące do oskarżonego i zaleciła, by jedno ze zwierząt zostało przewiezione do schroniska. Podała, że Bonkowski „był pomocny, pomagał w trakcie badania klinicznego, wszedł do kojca”. Wyjaśniła, że nie zauważyła, żeby oskarżony miał jakieś dolegliwości zdrowotne.

Następnie zeznawali dwaj czynni funkcjonariusze policji: Kamil L. i Rafał Sz. Mężczyźni przyznali, że oskarżony na swojej posesji w trakcie ich czynności uskarżył się na swój stan zdrowia. – Wpuścił nas na teren posesji, był w szlafroku. Pamiętam, że pił wodę, herbatę i brał leki. Na pewno na przeziębienie. Mówił, że jest przeziębiony. I tak też wyglądał – zeznawał Sz.

OBSZERNE WYJAŚNIENIA

Świadek Kamil L. dodał, że Bonkowski w trakcie działań policjantów był bardzo spokojny i na wstępie poinformował, że jest bardzo chory. – Nie pamiętam, jaką chorobą się tłumaczył. Stwierdziłem, że jest albo przeziębiony, albo ma grypę – mówił.

Zaznaczył, że jadąc na teren posesji oskarżonego nie widział filmiku, na którym zarejestrowano jak Bonkowski ciągnął za samochodem swojego psa. Materiał został przesłany dzień wcześniej do policji. – Po przedstawieniu oskarżonemu zarzutu, nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył obszerne wyjaśnienia. W protokole z przesłuchania było ujęte, że do zdarzenia doszło, kiedy pan Bonkowski był chory i nie miał siły walczyć z dwoma zwierzętami, dlatego jednego psa umieścił w samochodzie, a drugiego miał przywiązać do haka samochodu – zeznawał policjant.

Później zeznawał były policjant Jarosław W. który nadzorował czynności policjantów na terenie posesji Bonkowskiego. – Oskarżony rozmawiał normalnie, nie widziałem żadnych dziwnych zachowań z jego strony (…) nie prosił o leki, nie korzystał z chusteczki do nosa – mówił emerytowany policjant.

Kolejny świadek – technik policyjny Łukasz B. – w trakcie swoich czynności na terenie posesji Bonkowskiego nie zauważył objawów przeziębienia u oskarżonego.

„ON ŻAŁOWAŁ, ŻE TEN PIES NIE ŻYJE”

Ostatnim świadkiem był sąsiad Bonkowskiego, rolnik Andrzej P., który pomagał oskarżonemu w zakopaniu truchła zwierzęcia.

Zeznał, że oskarżony zadzwonił do niego przez telefon, był „bardzo słaby i ciężko było go zrozumieć”. – Zadzwonił i mówił, że on sam nie da rady – zeznawał. Wyjaśnił, że jak przyjechał na posesję to „oskarżony był słaby, a pies ciężki”. Jego zdaniem „gdyby Bonkowski był zdrowy, to by do tego wypadku nie doszło”.

Nie doszłoby też – zdaniem świadka – gdyby kierowcy, którzy jechali za Bonkowskim, nie trąbili. Świadek dodał, że nagranie, na którym widać ciągniętego psa, zostało wykonane około 40 metrów od bramy posesji Bonkowskiego. – On żałował, że ten pies nie żyje. (…) Całe życie jest do nich przywiązany. Nigdy się nie zdarzyło, żeby psy czegoś nie miały – zeznawał.

Rozprawę odroczono do 8 stycznia. Za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem grozi do pięciu lat więzienia.

Grzegorz Armatowski/PAP/jk/aKa

Tagi: procesSąd NajwyższyWaldemar Bonkowski

REKLAMA

NAJNOWSZE

Szpital Miastko
Kaszuby

Na dyrektora szpitala w Miastku wybrano siostrę prezes zarządu

Rodzeństwo robi porządki w miasteckim Szpitalu. Prezes zarządu...

Anna Kobryń
22 lipca 2026 - 22:45
Srebrny samochód osobowy jadący po nowym moście drogowym w Nowakowie. Jezdnię z podwójną linią ciągłą oddzielają od boków metalowe bariery ochronne, a po lewej stronie widoczna jest pomarańczowo-czerwona balustrada zabezpieczająca chodnik. W tle znajdują się zielone drzewa, fragmenty zabudowań oraz bezchmurne, jasnoniebieskie niebo
Elbląg

Most w Nowakowie ponownie zamknięty

Obrotowy most w Nowakowie kolejny raz nie otwiera...

Anna Kobryń
22 lipca 2026 - 22:15
Widok z wnętrza powstającego budynku w Debrznie przez duże okna na jezioro Żuczek. W środku widoczna drabina i zafoliowane materiały izolacyjne
Kaszuby

Debrzno: całoroczne domki nad jeziorem Żuczek

Całoroczne domki i sala bankietowa powstają w Debrznie...

Anna Kobryń
22 lipca 2026 - 21:21

ZOBACZ TAKŻE

Mokra jezdnia na wiadukcie przy ul. płk. Dąbka w Gdyni, po której jadą samochody osobowe. Po prawej stronie, za metalową barierą energochłonną, przebiega chodnik zabezpieczony żółtą balustradą. W tle widoczne są drzewa oraz niebieski znak drogowy wskazujący kierunki na Kosakowo i Rewę
Trójmiasto

W Gdyni zamkną ul. płk. Dąbka

2026-07-22
Most Siennicki w Gdańsku
Trójmiasto

Most Siennicki z rządowym dofinansowaniem

2026-07-22
Na Światowe Jamboree Skautowe przyjedzie do Gdańska nawet 50 tys. osób
Trójmiasto

Specjalne przepisy na Światowe Jamboree Skautowe w Gdańsku

2026-07-21
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.