Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Żyje w przyczepie, bo nie chce rozstać się z psem. „Ufam tylko jemu”

14 lutego 2024 10:01
w Trójmiasto
A A
(Fot. Radio Gdańsk)

(Fot. Radio Gdańsk)

Od jakiegoś czasu mieszkańców południa Gdańska niepokoi postać tajemniczego „człowieka z psem”. Artur Tokarski – pięćdziesięcioletni bezdomny mężczyzna mieszka w przyczepie kempingowej niedaleko przystanku Maćkowy przy ul. Bartniczej. Wcześniej żył w namiocie oraz u sąsiada. Jest osobą niepełnosprawną. Nie może zaś pójść do schroniska bez psa. – Nie oddam Borysa, jest moim synkiem, kumplem. Śpimy razem, wszystko robimy razem – przyznaje.

– Spadłem z wysokości na beton, na nogi, zahaczając o półtorametrowy pręt, wystający 25 cm nad ziemią. Strasznie cierpię, wyję z bólu, przede wszystkim bolą mnie pięty. Jeździłem wózkiem, trochę o kulach – opowiada swoją historię. – Hulajnogę mi ukradli, a gdy kupili następną, zepsuła się. Mężczyzna przedstawił zdjęcie wymarzonej przyczepy. Niedługo ją dostanę – twierdzi.

Cierpienie, frustracja oraz skrajnie negatywne podejście do życia jest odpowiedzią pana Artura na – jak przekonuje – nieszczerość ludzi. Wyjaśnia, że miał też trudne dzieciństwo, co nie mogło się na nim nie odbić. – Miałem ojczyma pijaka, mamę pijaczkę. Jeszcze mam żonę, z tego co wiem, niby złożyła papiery, ale rozwodu nie chce dać. Miłość? Jaka miłość? Człowiek chciał kogoś mieć, a to był wielki błąd. Tylko pieniądze, pieniądze i wódka – wspomina mężczyzna.

– Ludzie są straszni, niestety. Nie ufam nikomu. Często wypisują jakieś głupoty w internecie, a mnie trzeba prze wszystkim poznać. Nie raz próbowali mnie podpalić – żali się.

 

Artur Tokarski to pięćdziesięcioletni mężczyzna, mieszka w przyczepie kempingowej, czym wywołuje zdziwienie i zainteresowanie ze strony społeczeństwa. Ciało ma pokryte tatuażami. Z wykształcenia jest mechanikiem. Jak twierdzi, w ludziach najbardziej ceni szczerość i stara się zawsze być sobą.

(Fot. Radio Gdańsk)

Mężczyzna wita mnie z uśmiechem na twarzy, proponując coś do picia. Opowiada o swoim skomplikowanym życiu.

– Mam żonę, ale nie mam z nią dzieci. Od pierwszej żony mam córkę. Syn już dorosły – wylicza. – Ludzie mi bardzo pomagają, zwłaszcza młoda dziewczyna Magda oraz jej mama i siostra, pan Robert, pan Michał i majster Krzysztof – nie kryje wdzięczności.

Mężczyzna przyznaje, że aktualne nie ma ani celów, ani marzeń. Uważa, że nie potrzebuje też wsparcia psychicznego.

– Może jestem dziwny, ułomny, ale psychologa mi nie trzeba. Daję radę sam. Dziękuję za wsparcie ludziom, to mi wystarczy – uspokaja.

Pan Artur dba o siebie, bardziej jednak o swojego psa – Borysa. – Ludzie myślą, że jak ktoś śpi, mieszka w namiocie czy w kempingu, to ma być zapuszczony, pijany. Dbam przede wszystkim o psa. O siebie też, jak wszyscy, nawet uprawiam sport. Biorę beton i ćwiczę, dla przyjemności – wskazuje.

„UFAM TYLKO JEMU”

Po wejściu do kampera, wita mnie właśnie on – Borys. To czarny, bardzo zadbany, piękny labrador z dobrymi, brązowymi oczami. Na szyi ma czerwoną bandanę. Borys liczy sobie dziewięć lat. Nawet nie szczeka, właściciel wie, że Borys to bardzo spokojny pies i nie zrobi nikomu krzywdy. Spokojny, tylko by spał, kiedy ma przysmaki, to w ogóle go nie widać. Wydaje się pozytywnie nastawiony do ludzi.

(Fot. Radio Gdańsk)

– Nie oddam Borysa, jest moim synkiem, kumplem. Śpimy razem, wszystko robimy razem – przyznaje. – Ufam tylko jemu – zaznacza.

DOM NA KÓŁKACH

Po wejściu do przyczepy kempingowej pan Artur mówi, żeby się rozgościć, zdjąć kurtkę, proponuje coś gorącego do picia. Rzeczywiście, w środku jest bardzo ciepło i przytulnie od nagrzanego piecyka gazowego, a na kurtkę wyznaczone jest miejsce.

Na stoliku stoją paluszki, kubek, nożyczki, różne podręczne przybory. Moją uwagę od razu przykuwa łóżko z ogromną liczbą kolorowych poduszek i zabawek, na którym pies spokojnie gryzie przysmaki. Zostało ono zrobione własnoręcznie przez pana Artura. Jest i kuchenka, a na podłodze miski dla psa, butla z gazem, na piecyku zaś garnki i elektryczny grzejnik. W przyczepie jest też podłączona telewizja.

(Fot. Radio Gdańsk)

– Sam robiłem łóżko i wycinałem piecyk, żeby można było coś postawić, tylko nie zdążyłem pomalować – przyznaje pan Artur. Mówi, że świetnie sobie radzi ze wszystkim, mieszkając w kamperze. Sprząta, gotuje – jak każdy. – Tutaj gotuję, bo lubię, jeździłem też na kontrakty, w delegacje – człowiek musi się wszystkiego nauczyć, sam – dodaje pan Artur.

We wszystkim towarzyszy mu pies Borys. – Nikogo nie potrzebuję. Przyczepę dostałem od pana Grzesia – wyjaśnia. – Większość czasu spędzam w okolicy przystanku Maćkowy albo pobliskiego marketu, chodzę na spacery z psem. Boję się to wszystko zostawić, żeby nie ukradli. Widzi pani, jakie to są drzwi, nawet ich nie zamykam w nocy, bo wystarczy szarpnąć i same się otwierają, pies nawet nie zaszczeka. Jest spokojny i nie pilnuje – przyznaje.

Na podwórku zauważyć można też wodę, wózek inwalidzki, kule, stare krzesło.

(Fot. Radio Gdańsk)

Życie w namiocie nie jest wymarzonym życiem Artura, bywa trudno, jednak jest to świadomy wybór. Nie może wyobrazić swoje życie bez psa. Od niego otrzymuje największe wsparcie, w nim widzi przyjaciela, członka rodziny. Po nieszczęśliwym wypadku Artura Borys nawet osiwiał.

POMOC OD PAŃSTWA

Aktualnie pan Artur dostaje pieniądze od państwa, ale czeka na odpowiedź ZUS-u, co z rentą. Do schroniska dla osób bezdomnych nie pójdzie. Proponowano mu to, ale nie wyobraża sobie życia bez psa, a skorzystanie z pomocy w tego typu placówce oznaczałoby rozłąkę.

– W schronisku dla bezdomnych nie wolno trzymać zwierząt, oprócz kotów. To niesprawiedliwe. Coś im się w głowie pomieszało – ocenia.

(fot. Radio Gdańsk/Vlada Zamai)

Dlatego wciąż żyje w przyczepie. – Na razie pomóc materialna jest. Przede wszystkim jestem wdzięczny ludziom, którzy mi pomagają. Kolega mówił, że musze pojechać do lekarza. Mam problem z dojechaniem, muszę jechać do ortopedy, który mnie prowadzi, ale jest to dość problematyczne – twierdzi.

PRZYGODY Z SĄSIADAMI

Dlaczego nie może jechać do lekarza? To z troski o przyczepę i psa. Twierdzi, że wrogów nie ma, ale „ludzie są straszni”. Jak opowiada, parę razy próbowano go podpalić. Miał tego dokonać 33-letni mężczyzna. Nie wiadomo, jaka była tego przyczyna. Wiadomo jednak, że przyczepa, w której zamieszkuje, nie jest zbyt mocna.

– Łatwo jest ją zniszczyć czy ukraść. Przez to wraz z psem nie mogę poruszać się dalej niż w okolice supermarketu przy ulicy Czerskiej. Dalej nie ryzykuję się ruszyć – przyznaje.

Vlada Zamai

Tagi: bezdomnośćosoby z niepełnosprawnościamipomocschronisko dla bezdomnych

REKLAMA

NAJNOWSZE

Widok z lotu ptaka na nowoczesny, szary budynek z płaskim dachem i panelami fotowoltaicznymi. To nowy żłobek przy ul. Czerskiej w Gdańsku
Trójmiasto

Nowe gdańskie żłobki zapraszają na dni otwarte

Dwa nowe gdańskie żłobki - "Melodia" przy ul....

Anna Kobryń
25 sierpnia 2026 - 20:52
Grafika zapowiadająca raudycję "Gość Radia Gdańsk" z 26 sierpnia 2026 r. Gościem Radia Gdańsk będzie senator Kazimierz Kleina. Rozmowę poprowadzi Kuba Kaługa
Wiadomości

Senator Kazimierz Kleina będzie Gościem Radia Gdańsk

Senator Kazimierz Kleina będzie Gościem Radia Gdańsk

Piotr Puchalski
25 sierpnia 2026 - 20:08
Trzej mężczyźni w garniturach siedzą przy stole i podpisują dokumenty na tle flagi Unii Europejskiej oraz zielonego baneru z logo Energa Grupa ORLEN. W Lubaniu, w powiecie kościerskim, powstanie nowoczesna instalacja agrofotowoltaiczna
Kaszuby

Minister o agrofotowoltaice w Lubaniu

W Lubaniu, w powiecie kościerskim, powstanie nowoczesna instalacja...

Piotr Puchalski
25 sierpnia 2026 - 18:18

ZOBACZ TAKŻE

Widok z lotu ptaka na kompleks zakładu zagospodarowania odpadów Eko Dolina w Łężycach, hale magazynowe, bramę wjazdową oraz otaczające je zielone wzgórza i lasy. Eko Dolina zapowiada powstanie nowego PSZOK-u dla mieszkańców Gdyni, Rumi i Wejherowa
Wiadomości

Nowy PSZOK w Łężycach za 6 mln zł

2026-08-25
Jan Perkitny od pięciu lat ma amputowaną nogę, ale nadal pływa kajakiem
Kajakiem przez Pomorskie

Wózek, pies i kajak. Pływanie mimo niepełnosprawności

2026-08-25
Z powodu zakłóceń GPS w Trójmieście mapy online gubią sygnał
Trójmiasto

Zakłócenia GPS w Trójmieście coraz większe

2026-08-25
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.