Wojska Obrony Cyberprzestrzeni pomagały w odparciu cyberataku na Polską Agencję Kosmiczną. Doszło do niego w niedzielę. Od razu zabezpieczono systemy objęte atakiem. Na razie nie wiadomo czy atak był zrealizowany z kraju, czy zagranicy.
Generał dywizji Karol Molenda, dowódca cyberwojsk powiedział, że po ataku służby ściśle współpracowały.
– Ten konkretny incydent jest obsługiwany przez NASK. Zostaliśmy poproszeni o to, żeby go wesprzeć. Myślę, że jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby odpowiedzieć na pytania, definiujące kto stoi za atakiem. W cyberprzestrzeni nie ma czasu pokoju, ale z drugiej strony cyberbezpieczeństwo to gra zespołowa. Tak naprawdę chodzi o to, żeby zespoły, które monitorują, posiadają odpowiednie kompetencje – grały razem – podkreślał.
Służby ustalają, czy w wyniku ataku wyciekły jakieś dane. POLSA poinformowała, że w celu ich zabezpieczenia, tuż po ataku sieć agencji została natychmiast odłączona od internetu. Polska Agencja Kosmiczna jest agencją Ministerstwa Rozwoju i Technologii, została utworzona w 2014 roku. Siedziba główna POLSY znajduje się w Gdańsku.
Czytaj też: Atak na Polską Agencję Kosmiczną. Służby państwa w akcji
IAR/aKa








