Gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej upamiętnił ppor. Zdzisława Badochę „Żelaznego”, dowódcę 5. szwadronu 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. W 80. rocznicę jego śmierci w niedzielę w kościele św. Brygidy odprawiono mszę św., a na Cmentarzu Garnizonowym poświęcono jego symboliczny nagrobek.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku oraz Parafię św. Brygidy. W uroczystościach wziął udział m.in. zastępca Prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski, a także doradcy reprezentujący Kancelarię Prezydenta RP, posłowie na Sejm oraz przedstawiciele władz samorządowych.
Wiceszef IPN przypomniał, że Zdzisław Badocha w rozkazach mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” był określany jako „żołnierz dżentelmen” i wzór cnót żołnierskich, co zjednało mu uznanie podwładnych i dowódcy, który wiosną 1946 r. przedstawił go do odznaczenia Krzyżem Virtuti Militari.
Polejowski zapewnił także, że IPN nie zaprzestanie działań zmierzających do odnalezienia szczątków bohatera. – Będziemy tak długo szukać miejsca, gdzie spoczywają szczątki „Żelaznego”, aż je odnajdziemy. Marzy się, aby tutaj powstał Pomorski Panteon Żołnierzy Niezłomnych Wyklętych. Naszym obowiązkiem jest odnaleźć naszych bohaterów i zorganizować godny wojskowy pochówek synowi Rzeczypospolitej – wskazał.
Niedzielne upamiętnienie rozpoczęło się o godz. 11.00 mszą świętą w gdańskim kościele św. Brygidy. Następnie uczestnicy zgromadzili się na Cmentarzu Garnizonowym, gdzie o godz. 12.30 dokonano uroczystego poświęcenia pomnika bohatera.
KIM BYŁ PPOR. ZDZISŁAW BADOCHA, PS. „ŻELAZNY”?
Ppor. Zdzisław Badocha, ps. „Żelazny”, był jedną z kluczowych postaci 5. Wileńskiej Brygady AK, dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. Urodził się 22 marca 1925 roku w Dąbrowie Górniczej. Na początku 1943 r. został żołnierzem 23. Ośrodka Dywersyjnego Ignalino – Nowe Święciany. Do głównych zadań żołnierzy należało m.in. zdobywanie broni i amunicji, sabotaż (niszczenie instalacji samochodów przewożonych na front wschodni) oraz zbieranie informacji przydatnych dla działań AK. W opracowaniach historycznych i debacie publicznej postać samego mjr. Szendzielarza bywa wskazywana jako niejednoznaczna i wzbudzająca kontrowersje, m.in. w kontekście działań części jego oddziałów wobec ludności cywilnej.
W maju 1944 r. Zdzisław Badocha wstąpił w szeregi 5. Wileńskiej Brygady AK, nazywanej również „Brygadą Śmierci”. Już w lipcu 1944 r., po wkroczeniu wojsk sowieckich na teren Wileńszczyzny, oddział został rozwiązany z rozkazu dowódcy. Został wcielony do LWP. Po zdezerterowaniu wstąpił do nowego oddziału „Łupaszki”. Z uwagi na doświadczenie i odwagę niejednokrotnie „Żelazny” otrzymywał w tym czasie zadanie osłaniania dowódcy. W rezultacie zasług wojskowych Badocha już w sierpniu 1945 r. został awansowany na stopień oficerski – podporucznika.
W grudniu 1945 r. żołnierze „Łupaszki” przenieśli swoją działalność na Pomorze. Patrol pod dowództwem „Żelaznego” krążył po olbrzymim terenie, budząc strach komunistów. Wiosną 1946 r. mobilne szwadrony przeprowadziły wiele skutecznych akcji bojowych. Najbardziej spektakularną z nich był rajd „Żelaznego” i jego żołnierzy 19 maja, gdy w ciągu jednego dnia na terenie Borów Tucholskich rozbrojono siedem posterunków milicji i zlikwidowano dwie placówki UB.
10 czerwca 1946 roku w Tulicach w powiecie sztumskim w trakcie walki z oddziałem UB i MO Badocha został poważnie ranny w obojczyk. Pierwszej pomocy udzieliła mu sanitariuszka Danuta Siedzikówna „Inka”. „Żelazny” trafił na rekonwalescencję do majątku Czernin, gdzie administratorem był miejscowy konspirator Ottomar Zielke. Tu przez splot niezwykłych przypadków Zdzisław Badocha zakończył życie 28 czerwca. Obława UB skierowana przeciwko komu innemu trafiła do Czernina, „Żelazny” przekonany, że UB-owcy idą po niego, zbiegł i w trakcie ucieczki zginął od wybuchu granatu.
PAP/am








