Transport publiczny, mobilność miejska i system Mevo, a także rozwój mechanizmów współpracy terytorialnej. Takie korzyści mają płynąć z podpisanej przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy metropolitalnej dla Pomorza – mówili podczas konferencji prasowej w Sopocie pomorscy samorządowcy.
Podpisanie ustawy kończy ponad 30 lat starań o metropolię na Pomorzu. Dokument nabierze mocy legislacyjnej z końcem lipca, a formalnie nowa struktura zacznie działać od przyszłego roku i będzie drugim takim związkiem po Górnym Śląsku.
– Na początek do podziału będzie 150 milionów złotych, w 2028 roku 250 milionów, a rok później już pół miliarda – wymienia prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. – Przykłady metropolii, między innymi kopenhaskiej, pokazują, że te rozwiązania rzeczywiście dają rozwój. To bardzo ważne z punktu widzenia nie tylko Gdańska, ale Pomorza i całej Polski – wskazuje.
To korzyści nie tylko dla Trójmiasta, ale także dla mniejszych miejscowości. – Korzyści obejmą oświatę, pomoc społeczną. Wszyscy wiemy o wspólnym bilecie i komunikacji, która pomoże nam łatwiej dotrzeć do Trójmiasta – podkreśla burmistrz Nowego Stawu Jerzy Szałach.
– Mieszkańcy już za rok będą odczuwali to, że jesteśmy metropolią, że szybciej się rozwijamy, a przede wszystkim, że jakość życia w naszym regionie jest jeszcze wyższa – zaznaczyła prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Samorządowcy dziękowali przedstawicielom rządu, parlamentarzystom za ponadpartyjne poparcie projektu, a także środowisku akademickiemu za wkład w koncepcję „metropolii wiedzy”.
Nowy związek metropolitalny obejmie 61 samorządów i blisko 1,6 miliona mieszkańców.
Do tematu wrócimy po godz. 16:00 w paśmie „Wydarzenia i Muzyka”.
Mateusz Czerwiński/ua
Czytaj także: Ustawa metropolitalna podpisana przez prezydenta. Magdalena Czarzyńska-Jachim: „Przed nami dużo pracy”








