Dość paraliżu Gdańska – mówią miejscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Na Wyspie Portowej kierowcy w ostatnich dniach stali w korkach nawet przez kilka godzin. Gdański Zarząd Dróg przekonuje, że reaguje na sytuację.
Przemysław Majewski, gdański radny PiS, podkreśla, że domaga się od miasta rozwiązania problemów komunikacyjnych. – Ludzie stali w korkach po kilka godzin. To wymaga odpowiednich działań, jak wprowadzenie sterowania ruchem czy wstrzymanie prac na Trasie Sucharskiego. Władze Gdańska także nie dość wyraźnie zasygnalizowały turystom, że kluczowym elementem jest wybieranie komunikacji miejskiej – wylicza.
ZARZĄD DRÓG: STEROWANIE RUCHEM, PÓŹNIEJ DWA PASY
Rzeczniczka prasowa Gdańskiego Zarządu Dróg Weronika Korol zapewnia, że miasto dostrzega kłopoty, z jakimi mierzą się mieszkańcy i stara się na nie reagować na bieżąco. – W poniedziałek sytuacja drogowa była wyjątkowo trudna, za co serdecznie przepraszamy – mówi. We wtorek ruchem miały już sterować służby. – Uruchomiona została też komunikacja zastępcza. Linia T8 jest darmowa i cieszy się dużą popularnością zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów – dodaje Korol.
Jak precyzuje rzeczniczka, powodem poniedziałkowych utrudnień były zwężenia remontowe na Trasie Sucharskiego. W środę otwarto dwa pasy ruchu w stronę obwodnicy południowej.
Kajetan Krasowski/mrud








