W tak piękny dzień trudno znaleźć miejsce na sopockiej plaży. My poradziliśmy sobie nieco inaczej i nasze mobilne studio ulokowaliśmy w wyjątkowej przestrzeni – na dachu siedziby Sopockiego Klubu Żeglarskiego Ergo Hestia. Słuchaczy powitał stamtąd Grzegorz Armatowski.
Skoro gości nas Sopocki Klub Żeglarski Ergo Hestia, to motywem przewodnim audycji musi być żeglarstwo. Jako pierwszy w naszym studiu pojawił się Tomasz Janiak – trener SKŻ, twórca sekcji wingfoil, czyli klasy żeglarskiej, która w przyszłości może zastąpić olimpijski kitesurfing.

– To nie jest nic tajemniczego. Sekcja wingfoil jest odpowiedzią na potrzeby zawodników, którzy kończą kariery w innych klasach żeglarskich. W perspektywie mamy igrzyska olimpijskie, a ta klasa może zadebiutować w Brisbane w 2032 roku. Decyzja zapadnie za kilka miesięcy. Nie chcę spekulować, czy zastąpi kitesurfing. Moje serce jest również przy tej dyscyplinie, bo długo byłem trenerem kite’a, życzę, żeby kite się utrzymał, ale dołożę wszelkich starań, żeby wing został sportem olimpijskim, bo to zmienia bardzo dużo dla zawodników, trenera i klubu – przekonywał Tomasz Janiak.

Posłuchaj rozmowy:
Drugim gościem był Max Wójcik, trener koordynator SKŻ. Mówił m.in. o niedawnych mistrzostwach Europy w windsurfingu. Przekonywał przy tym, że to sport dla każdego.

– Mogą go zacząć trenować już dzieciaczki w wieku dziewięciu lat. Przechodzą przez pierwszego trenera. Następnie część z nich trafia do bardziej sportowej sekcji, jeżdżą na zgrupowania i startują w zawodach, włącznie z mistrzostwami świata i Europy. Mamy też grupy wiekowe, gdzie młodzież może trenować i pływać razem. Na początku sport to nie musi być wyczyn, a zabawa – przekonywał Max Wójcik.

Posłuchaj rozmowy:
O ile kitesurfing czy windsurfing to konkurencje znane nie tylko koneserom żeglarstwa, o tyle specyfika klasy Techno 293 wymaga szerszego objaśnienia. Tym bardziej, że w minionym tygodniu rozgrywane były w niej mistrzostwa Europy. Szkoleniem młodzieży w tej właśnie kategorii zajmuje się Natalia Kalinowska.

– To klasa dość uniwersalna dla dzieci i młodzieży. To monotyp – mamy jedną deskę dla wszystkich, ale różne powierzchnie żagla – w zależności od wieku i umiejętności zawodnika. Pod swoją opieką mam młodzież w wieku 10-13 lat, ale też starszych zawodników, jeśli przedłużają starty właśnie w tej konkurencji – opisywała Natalia Kalinowska. – Nie powiedziałabym, że to trudny sport. Nie nauczymy się tego w jeden dzień, trzeba na to poświęcić więcej czasu. Nie możemy się też demotywować, kiedy wpadamy do wody, bo każdy stawiał takie pierwsze kroki – dodała.

Posłuchaj rozmowy:
Sopot to jednak nie tylko żeglarstwo. Agnieszka Wołowicz i Paulina Rutkowska z Muzeum Sopotu opowiedziały o letnich atrakcjach organizowanych przez placówkę w różnych miejscach kurortu.

– Siedziba Muzeum Sopotu jest w remoncie, ale prowadzimy działania w przestrzeni miejskiej i współpracujemy z zaprzyjaźnionymi instytucjami kultury, jak Mamuszki 14, Goyki Art Inkubator czy biblioteka. Chcielibyśmy zainteresować turystów, by spojrzeli na Sopot nieco inaczej, zeszli z głównego traktu i zagłębili się w boczne uliczki – przyznały Agnieszka Wołowicz i Paulina Rutkowska. Jak chcą to osiągnąć? Pomysły padły w rozmowie z Grzegorzem Armatowski.

Posłuchaj rozmowy:
mrud








