Chociaż za jego kadencji po raz pierwszy od 1986 roku reprezentacja Polski awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata w piłce nożnej, spotkał się z ogromną krytyką i nie przedłużono z nim kontraktu. Czesław Michniewicz w audycji „Facet na Luzie” opowiadał Sławomirowi Siezieniewskiemu o pracy trenera i polskiej piłce nożnej.
Zaczynał w Ossie Biskupiec Pomorski. Stamtąd przyjechał na studia na AWF i – choć był też zdolnym siatkarzem – postawił na futbol. Kochał piłkę tak mocno, że szybko z bramkarza stał się trenerem. Jak mówił, życie stawiało na jego drodze fajnych ludzi. Do tego był bardzo pracowity i wykorzystywał nowoczesne rozwiązania, dzięki czemu osiągał sukcesy w krajowej piłce, m.in. z Legią, Lechem i Zagłębiem Lubin. Michniewicz mówił o błędach i wnioskach, które wyciągał z życia, a także o kulisach pracy w reprezentacji oraz o tym, jak czuje się na „emeryturze”, którą sam sobie czasowo zafundował, opiekując się chorą mamą.
Posłuchaj:
aKa/puch








