Kartuskie jeziora nie dla motorowodniaków? Wiele wskazuje na to, że samorząd może wprowadzić takie właśnie ograniczenia. Zawnioskowali o to wędkarze z koła PZW.
Złożyli na ręce starosty kartuskiego petycję, w której domagają się zakazu poruszania się motorówek po zrewitalizowanych niedawno Jeziorach Klasztornych i Karczemnym.
OGRANICZYĆ HAŁAS, ZAPEWNIĆ SPOKÓJ
– Chodzi o to, by ograniczyć hałas i umożliwić mieszkańcom oraz turystom bezpieczne korzystanie z jezior – zaznacza Daniel Wiczling, prezes koła PZW nr 57.
– W biegu życia codziennego potrzebujemy spokoju i ciszy. Bez pojazdów motorowych na jeziorze mielibyśmy więcej spokoju – dodają mieszkańcy.

GDZIE MOŻE OBOWIĄZYWAĆ ZAKAZ?
Decyzję ma podjąć rada powiatu po wcześniejszym zaopiniowaniu przez miasto. Burmistrz Mieczysław Gołuński uważa, że inicjatywa ma sens. Ocenia, że pełny zakaz powinien obowiązywać na Jeziorach Karczemnym i Klasztornym Małym.
– Chcemy rozważyć, by na części Jeziora Klasztornego Dużego, gdzie powstało kąpielisko, zachować ciszę. Dalsza część, w okolicach lasu i oczyszczalni, mogłaby służyć motorowodniakom – wskazuje burmistrz.
Przedstawiciele Starostwa Powiatowego w Kartuzach informują, że o opinię zwrócili się nie tylko do miasta, ale też Wód Polskich W powiecie kartuskim strefa ciszy obowiązuje na akwenach Kaszubskiego Parku Krajobrazowego oraz na jeziorach: Mausz, Stacinko, Gowidlińskim, Głębokim i Tuchomskim.
Do tematu wrócimy po godz. 16:00 w magazynie „Wydarzenia i Muzyka”.
Sebastian Kwiatkowski/ua








