Czy elbląski dworzec kolejowy jest dostępny dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich? Aktywiści ze Stowarzyszenia Nowy Elbląg twierdzą, że nie, a kolejarze wręcz odwrotnie. Na dworcu kolejowym w Elblągu nie ma wind ani specjalnie obniżonych peronów.
Spółka PKP odpowiada, że osoby z niepełnosprawnościami mogą korzystać z pomocy asystenta, który przeprowadzi ich po kładce na torach. Taka odpowiedź zdziwiła aktywistów, którzy postanowili złożyć skargę na PKP do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Szymon Hak, jeżdżący na wózku inwalidzkim mieszkaniec Elbląga, wskazuje, że na innych dworcach nie ma tego problemu. – Zostałem pozostawiony na dworcu w Tczewie. Zespół konduktorski nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności, gdyby coś mi się stało przez zbyt niskie perony na dworcu w Elblągu. Na innych stacjach nie było takiego problemu – wyjaśnia.
Dla aktywistów sprawa ma wymiar nie tylko techniczny, ale przede wszystkim ideowy. W złożonej skardze wskazano jasno, że współczesne miasto nie może pozwalać na architektoniczną segregację pasażerów.
Marek Nowosad/mk








