W niedzielę tuż przed godziną 13:00 w Charnowie w gminie Ustka na terenie fabryki aerozoli wybuchł pożar. Na niebie widać czarny słup dymu. Służby proszą o niezbliżanie się w pobliże działań strażaków. Zaleca się także ograniczenie wychodzenia na zewnątrz.
W obawie przed wybuchem i toksycznymi oparami w promieniu 250 metrów ewakuowano wszystkich mieszkańców, część dróg jest zamknięta.
Na miejsce zadysponowano 47 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Na miejscu trwa akcja gaśnicza, którą utrudnia wysoka temperatura. Działania prowadzą również specjalistyczne siły, w tym grupa chemiczna oraz zabezpieczenie medyczne, a także zespół dronowy, który monitoruje rozwój pożaru z powietrza.
Zobacz relację naszego reportera:
Na obecną chwilę nie wiadomo, czy ktoś ucierpiał. Według relacji świadków ogień objął już dach budynku, a z nieba spadają elementy poszycia dachowego, dlatego istnieje obawa, że pożar może się rozprzestrzenić także na okoliczne budynki.
Kpt. Piotr Basarab z Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku apeluje do mieszkańców o ostrożność, zamknięcie okien i niezbliżanie się w pobliże działań strażaków. Wójt gminy wiejskiej Ustka Rafał Konon prosi także o ograniczenie wychodzenia na zewnątrz do niezbędnego minimum.
RYZYKO WYBUCHÓW
Sytuacja jest rozwojowa. Strażacy prowadzą nie tylko działania gaśnicze, ale też rozpoznanie zagrożenia.
– Ze względu na rodzaj produkcji prowadzonej w zakładzie oraz znajdujące się tam materiały, istnieje potencjalne zagrożenie wystąpienia zdarzeń o charakterze wybuchowym. Strażacy prowadzą działania mające na celu ograniczenie zagrożenia i zabezpieczenie miejsca zdarzenia – tłumaczył w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej mł. asp. Dawid Westrych.
Łukasz Kosik/aKa








