Masażyści pracujący w Zakładzie Balneologicznym w Sopocie otrzymali wypowiedzenia. Powodem jest niedofinansowanie świadczeń ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia.
Zmiany dotyczą dziewięciu osób. Troje pracowników posiadających odpowiednie uprawnienia zostało zatrudnionych na nowych warunkach jako fizjoterapeuci. Jeden technik masażu został skierowany do pracy w ramach oddziału dziennego i stacjonarnego rehabilitacji dzieci. Pozostałym pracownikom zaoferowano alternatywne rozwiązania. Jak nieoficjalnie ustalił nasz reporter, otrzymali propozycję przejścia na kontrakty lub umowy zlecenie. Czas na podjęcie decyzji minie 20 lipca.
INTERPELACJA RADNEGO
Interpelację w sprawie zmian kadrowych w Zakładzie Balneologicznym złożył radny klubu Kocham Sopot Jarosław Kempa.
– Chcemy przede wszystkim zasygnalizować problem i przyjrzeć się mu z perspektywy systemowej. Być może uda się wypracować rozwiązanie, które pozwoli zachować potencjał grupy wysoko wykwalifikowanych pracowników. To bardzo doświadczeni specjaliści, którzy w razie zwolnień prawdopodobnie znajdą zatrudnienie w innym miejscu. Jeżeli w przyszłości, po poprawie sytuacji budżetowej, pojawi się możliwość przywrócenia usług masażu, w mojej ocenie może pojawić się poważny problem z pozyskaniem równie profesjonalnej kadry – wskazał Kempa.
Miasto poinformowało w odpowiedzi, że „wdrożone zmiany oraz reorganizacja wynikają ze względów budżetowych, niedofinansowania świadczeń ze strony NFZ oraz potrzeby zastąpienia zabiegów 15-minutowych świadczeniami rehabilitacji indywidualnej z fizjoterapeutą trwającymi 30 minut, które zapewniają większą skuteczność i lepsze efekty terapeutyczne”.
– Miasto na bieżąco monitoruje sytuację i pozostaje w stałym kontakcie z NFZ, zwracając uwagę na potrzebę zwiększenia dofinansowania istniejących kontraktów oraz zawierania nowych umów w obszarach deficytowych, przy czym w tej konkretnej sprawie odrębne rozmowy nie są prowadzone. Informuję jednocześnie, że w bieżącym roku miasto nie ma możliwości finansowania Pomorskiego Centrum Reumatologicznego ze środków miejskich w formie dotacji, programów zdrowotnych czy zlecania świadczeń zdrowotnych – czytamy w odpowiedzi na interpelację.
KOMENTARZ POMORSKIEGO CENTRUM REUMATOLOGICZNEGO
Piotr Kraszewski, dyrektor ds. operacyjnych w Pomorskim Centrum Reumatologicznym, podkreślił, że masażystom przedstawiono inne propozycje.
– Jeszcze nie możemy mówić o tym, że pracownicy zostali zwolnieni, ponieważ obecnie trwa okres wypowiedzenia umów. Do 20 lipca pracownicy mają czas, aby porozumieć się z pracodawcą. Przedstawiono im odpowiednie propozycje i obecnie oczekujemy na ich stanowisko. Wiele osób korzystających z masaży było zadowolonych. Zarówno z medycznego, jak i rozliczeniowego punktu widzenia, znacznie bardziej efektywną terapeutycznie i lepiej wycenianą usługą jest indywidualna praca z fizjoterapeutą. W jej ramach mogą znaleźć się również elementy masażu klasycznego, jeśli fizjoterapeuta uzna je za niezbędne do zapewnienia pacjentowi optymalnego leczenia. W obecnych realiach finansowych i w warunkach, jakie stawia przed nami Narodowy Fundusz Zdrowia, zmiany są prawdopodobnie nieuniknione. Jednocześnie chcielibyśmy stanowczo podkreślić, że realizacja świadczeń przez lekarzy, rehabilitantów i fizjoterapeutów nie będzie ograniczana. Ta praca będzie raczej zmieniała swój charakter. Przejście od masaży do bardziej złożonych procedur terapeutycznych realizowanych przez fizjoterapeutów ma rozszerzyć możliwości leczenia pacjentów. Dzięki temu pacjenci będą objęci opieką co najmniej na takim samym poziomie jak dotychczas, a być może nawet lepszym – zaznaczył Kraszewski.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Tymon Nieśmiałek/mk








