Kara dożywotniego pozbawienia wolności grozi 42-latkowi, który 25 czerwca około godziny 13 na drodze leśnej pomiędzy Kępicami a Obłężem przy użyciu noża miał zaatakować swoją 35-letnią żonę i uciec do lasu. Kobieta, między innymi z raną kłutą klatki piersiowej i uszkodzonym sercem, trafiła do szpitala w Miastku, gdzie przeprowadzono pilną operację ratującą życie.
– Po ataku napastnik uciekł do lasu, skąd wysłał wiadomości SMS, że odbierze sobie życie. Do poszukiwań zadysponowani zostali policjanci z Kępic i Miastka, którzy około godziny 19 zatrzymali mężczyznę na ulicy Fabrycznej w Miastku – informuje Paweł Wnuk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
WYCIĄGNĄŁ NÓŻ, ŻEBY „NASTRASZYĆ ŻONĘ”
Zatrzymany Daniel R. został przetransportowany do aresztu w Słupsku i przesłuchany. Jak zaznaczają śledczy, mężczyzna nie przyznał się do próby zabójstwa. Wyjaśniał, że wyciągnął nóż jedynie po to aby nastraszyć żonę, którą od trzech lat podejrzewał o niewierność, a do zranienia 35-latki doszło przypadkowo w trakcie szarpaniny. Na miejscu przestępstwa policja i prokuratura przeprowadziły szczegółowe oględziny. Zabezpieczono nóż i samochód podejrzanego oraz przesłuchano świadków zdarzenia, którzy jako pierwsi udzielili pomocy medycznej rannej kobiecie.
Dzięki zgromadzonym dowodom podejrzany usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa z zamiarem bezpośrednim, oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojej żony. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Miastku zastosował wobec Daniela R. areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Za usiłowanie zabójstwa mężczyźnie grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywotniego więzienia.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Łukasz Kosik/ua








