Trzeba zagospodarować 400 ton odpadów dziennie. To efekt pożaru zakładu przetwarzania odpadów w Chlewnicy w powiecie słupskim, który wstrzymał działalność.
Gaszenie ognia trwa czwartą dobę. Prezes spółki ELWOZ Mirosław Myszk podkreśla, że zakład w Chlewnicy zajmował się przetwarzaniem odpadów od około 200 tysięcy mieszkańców.
– Przede wszystkim chciałbym podziękować pracownikom, którzy mimo dnia wolnego stawili się w pracy i ratowali co się da. Służbom ratunkowym, samorządowi, mieszkańcom i przedsiębiorcom, którzy nam pomogli i nadal pomagają. Tworzyliśmy tę firmę 25 lat i spłonęła w dużej części w kilka godzin. Cztery hale składowe straciliśmy, walczymy o ocalenie kompostowni. Jeśli nam się wszystko uda, to szacuję, że za trzy miesiące możemy w trybie awaryjnym wznowić działalność. Deklaracja właściciela jest taka, że odbudowujemy zakład. Na teraz część transportów z odpadami już została przekierowana do innych instalacji, szukamy na terenie całego kraju firm, które przejmą te ładunki – dodaje prezes.
AKCJA GAŚNICZA NADAL TRWA
Brygadier Grzegorz Falkowski, zastępca Komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku podkreśla, że akcja gaśnicza jest bardzo trudna.
– To jest przesuwanie się metr po metrze, zalewanie pryzm od góry wodą. Całość na bieżąco kontrolujemy za pomocą statków bezzałogowych i termowizji. Ile potrwa dogaszanie – nie jestem w stanie precyzyjnie powiedzieć, ale na większości terenu firmy sytuacja jest opanowana. Została nam jedna otwarta pryzma – dodaje strażak.
„SYTUACJA WCIĄŻ JEST TRUDNA”
Wójt gminy Potęgowo Dawid Litwin zaznacza, że sytuacja jest wciąż trudna.
– Wiemy, że te chwilowe rozwiązania dotyczące transportu odpadów muszą być usystematyzowane. To są duże ilości z terenu 14 gmin. Nasz PSZOK na razie nie będzie działał, ale będziemy sukcesywnie odpierać odpady od mieszkańców – podkreśla samorządowiec.
W związku z pożarem gmina Kartuzy odwołuje wywóz odpadów wielkogabarytowych. Jak informuje samorząd – tego rodzaje nieczystości nie będą wywożone w sierpniu i wrześniu. Odbiór pozostałych kategorii odpadów ma odbywać się bez zakłóceń.
Na miejscu pożaru w Chlewnicy pracuje teraz 18 zastępów straży pożarnej, końcowym etapem akcji dogaszania ma zająć się 5 ekip strażackich, ale będzie to zależne od rozwoju sytuacji.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/ak








