W niedzielę były premier prof. Jerzy Buzek otrzymał odznakę Solidarności i Praw Człowieka ECS. Wręczenie nagrody było połączone z premierą filmu dokumentalnego „Jerzy Buzek. Siła marzeń”. Po projekcji odbyło się spotkanie z byłymi prezydentami Aleksandrem Kwaśniewskim i Bronisławem Komorowskim.
Wyróżnienie, w przeddzień 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, wręczyły byłemu premierowi prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz p.o. dyrektor ECS Magdalena Mistat. Ceremonia odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku.
– Jestem bardzo wzruszony, bo nie wiedziałem, jak będzie przebiegała ta uroczystość i jaki ona będzie miała charakter – powiedział nagrodzony.
„JERZY BUZEK TO TRZY POSTACI”
Jak podkreślała Magdalena Mistat, to wyróżnienie dla człowieka, który od lat jest związany z gdańską placówką i aktywnie wspiera jej działalność.
– Jerzy Buzek to trzy postaci: człowiek Solidarności, premier Rzeczpospolitej, ale także przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Dla ECS-u to przede wszystkim czynny kolega z pracy. Proszę wybaczyć to porównanie, że kolega, ale jest wiernym oprowadzaczem po wystawie stałej. Poświęca swój czas po to, żeby opowiadać o swoich wrażeniach, ale przede wszystkim mówić o tym, jak ważna jest nasza wspólnota, jak istotne jest, byśmy dalej budowali siłę kraju, siłę Gdańska, siłę Polski – tłumaczyła.

DZIEŁA WSPÓLNOTY
W swoim wystąpieniu były premier ze szczególnym uznaniem odniósł się do zgromadzonych na sali oraz nieobecnych bohaterów „Solidarności”, nazywając ich ludźmi, którzy przywracali „normalny, demokratyczny, uczciwy, zgodny z zasadami etyki i rządami prawa sens działania w ramach ojczyzny”. Podkreślił przy tym, że wszelkie przemiany ustrojowe i społeczne ostatnich 30–40 lat były dziełem wspólnotowym.
– Niczego, absolutnie niczego z tego, co się wydarzyło w ostatnich 30, 40 latach nie robiłem przecież sam. To wy byliście ze mną w każdym punkcie działania, przy wszystkich decyzjach – przypomniał były szef rządu, wskazując na szerokie wsparcie, które obejmowało nie tylko członków głównego nurtu „Solidarności”, ale także rolników i rzemieślników.
POLSKA NA ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ
Prof. Buzek odniósł się również do obecnej pozycji Polski na arenie międzynarodowej, zauważając, że kraj cieszy się dużym uznaniem na świecie.
– Więcej osób dzisiaj wraca do Polski, nie wyjeżdża. To jest niesłychane – ocenił.

„NIE MA WOLNOŚCI BEZ SOLIDARNOŚCI”
Wspominając lata 80. XX wieku, prof. Buzek przywołał pokojowe metody walki opozycyjnej, porównując ówczesne działania ruchu solidarnościowego do bezkrwawej drogi Mahatmy Gandhiego w Indiach. Przypomniał także historyczne hasło tamtych lat: „Nie ma wolności bez Solidarności”, a także to, że Solidarność „będzie zawsze działała bez użycia siły”.
Były premier zwrócił jednak uwagę na konieczność dostosowania metod działania do współczesnych realiów i wyzwań związanych z bezpieczeństwem. – My mamy naszą miękką siłę. Ona nie zawsze wystarczy. (…) Będzie musiała być bardzo wzmocniona siłą prawdziwą, tą siłą pięści, żeby się obronić – przestrzegł.
Zaznaczył jednak, że to właśnie pierwotna idea działania bez przemocy przyniosła Polsce historyczne zwycięstwo oraz międzynarodowy szacunek, którego nie wolno zaprzepaścić. – Nie traćmy tego, nie traćmy ducha. (…) Przed nami następne wyzwania. – podsumował.
FILM O JERZYM BUZKU
Po odebraniu odznaki zaprezentowano film dokumentalny poświęcony życiu i karierze politycznej Jerzego Buzka, wyreżyserowany przez Andrzeja Buchowskiego. Reżyser podkreślił, że gdy realizuje się film o polityku, zawsze podejmuje się ryzyko, że będzie on próbował ingerować w kształt albo w treść filmu, ale prof. Buzek potwierdził jego przekonanie, że jest „politykiem absolutnie wyjątkowym”.
– W pełni mi zaufał i uszanował moją swobodę twórczą, za co bardzo dziękuję – dodał.
SPOTKANIE Z BYŁYMI PREZYDENTAMI
Po projekcji odbyło się spotkanie z byłymi prezydentami Aleksandrem Kwaśniewskim i Bronisławem Komorowskim.

W poniedziałek odznakę Solidarności i Praw Człowieka ECS otrzymają Zbigniew Hołdys, Jerzy Kiszkis, Agnieszka Lichnerowicz, Chris Niedenthal i Piotr Olech.
PAP/Anna Kobryń/aKa








