Szkoła podstawowa numer 10 w Słupsku padła ofiarą wycieku danych osobowych. W internecie pojawiły się faktury za okresowe badania medyczne części nauczycieli. Oprócz nazwisk i numerów PESEL są tam też informacje o zakresie badań.
Jak informuje Monika Rapacewicz, rzecznik Urzędu Miejskiego w Słupsku, trwa sprawdzanie, w jaki sposób dane trafiły do sieci.
– Dyrektor szkoły, jako administrator danych, jest zobowiązany do poinformowania Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a także osób, których potencjalnie mógł dotyczyć wyciek. Musi on także przeprowadzić procedurę dokumentacyjną, obrazującą tę sytuację – tłumaczy Rapacewicz.
Bogdan Leszczuk, dyrektor słupskiej szkoły podstawowej nr 10, potwierdził, że sytuacja dotyczy kilku nauczycieli. Z nieoficjalnych informacji reportera Radia Gdańsk wynika jednak, że do internetu trafiły dane kilkunastu osób.
Urząd Ochrony Danych Osobowych już wie o sytuacji. To nie pierwsze lokalne problemy z wyciekiem danych. Kilka tygodni temu hakerzy naruszyli system Karty Mieszkańca Słupska i Ustki.
Przemysław Woś/kkk








