Z Warszawy przeniósł się z powrotem na rodzinne Kaszuby. Wybudował dom na pograniczu Borkowa i Żukowa, gdzie – jak sam przyznaje – żyje mu się doskonale. Najbardziej utytułowany polski zapaśnik Andrzej Wroński, był gościem Sławomira Siezieniewskiego w audycji „Facet na luzie”.
Andrzej Wroński to postać ikoniczna w historii polskiego sportu. W swoim dorobku ma m.in. 2 złote medale olimpijskie (Seul 1988, Atlanta 1996), komplet medali Mistrzostw Świata (złoto, srebro i brąz), 3 tytuły Mistrza Europy i 15 tytułów Mistrza Polski.
Iskrą do rozpoczęcia kariery była postawa ojca, który zapisał młodego Andrzeja i jego starszego brata do klubu GLKS Morena Żukowo.
Podczas rozmowy na antenie utytułowany sportowiec szczerze opowiedział o swojej drodze na szczyt. Podkreślił ogromną rolę rodziny, wspomniał o tym, jak wyglądało łączenie sportu ze służbą w wojsku oraz podzielił się wskazówkami, jak poradzić sobie ze sławą i sukcesem. Zdradził też, jak po zakończeniu kariery odnaleźć się na sportowej emeryturze.
Dziś Mistrz Olimpijski pełni funkcję wiceprezesa Polskiego Związku Zapaśniczego, gdzie z zaangażowaniem dba o rozwój i wychowanie kolejnych pokoleń zapaśniczych talentów.
Posłuchaj audycji:
SG








