Do Gdyni trafił dzięki żonie, która objęła stanowisko dyrektora Teatru Miejskiego. Wcześniej – urodzony warszawiak – często bywał nad polskim morzem jako zapalony żeglarz. Zygmunt Miłoszewski, pisarz, publicysta, scenarzysta, wydawca, autor bestsellerowych kryminałów i thrillerów, był gościem Sławomira Siezieniewskiego w audycji „Facet na luzie”.
Miłoszewski szybko został ojcem i pisząc pierwszą książkę, był przekonany, że musi się udać, bo nie mógł sobie pozwolić na tworzenie „do szuflady”. Żartował, że jego wzorem w tamtym momencie był Stephen King, który pisał poczytne thrillery i miał ogromne rzesze fanów. Dzisiaj stara się nie tylko pisać, ale po 20 latach działalności na rynku kilka dni temu założył własne wydawnictwo, bo uważa, że rynek książki w Polsce wymaga ucywilizowania, a pisarze muszą zadbać o własne interesy.
Posłuchaj rozmowy:
aKa








