Odnaleźli się dzięki Radiu Gdańsk. Ranna w wypadku kobieta i mężczyzna, który ją wtedy ratował: zabezpieczył miejsce, wezwał pomoc, otoczył opieką. Dwa miesiące po wypadku pani Dorota, postanowiła podziękować mężczyźnie. Pamiętała tylko imię i zadzwoniła do Radia Gdańsk. Osoby, które słuchały naszej stacji, przekazały panu Jackowi, że szuka go pani Dorota. Jak wyglądało ich pierwsze spotkanie po tak traumatycznym przeżyciu? Posłuchaj reportażu Anny Rębas „Dwoje na drodze”.
Pijany recydywista rozbił się na słupie w Gdyni. Teraz grozi mu deportacja z Polski
Za rażące i wielokrotne łamanie prawa grozi mu...







