Ponad sto interwencji od początku roku – to bilans działań, jakie podjęła Straż Miejska w Słupsku w związku z nieodśnieżonymi chodnikami oraz zalegającym śniegiem na dachach budynków. O działaniach straży opowiedział w Studiu Słupsk jej komendant, Paweł Dyjas.
Strażnicy nie tylko kontrolują posesje, ale przede wszystkim przypominają mieszkańcom o ich ustawowych obowiązkach. – Upominamy, reagujemy na każdy sygnał od mieszkańców – zaznaczył Paweł Dyjas, komendant Straży Miejskiej w Słupsku.
„WYCIĄGAMY WNIOSKI, BY W PRZYSZŁOŚCI UNIKNĄĆ PROBLEMÓW”
Zgodnie z przepisami właściciel nieruchomości ma obowiązek odśnieżyć chodnik bezpośrednio przylegający do granicy swojej działki. Za niewywiązanie się z tego obowiązku grozi mandat karny do 500 zł. Mimo intensywnych działań ani mieszkańcy, ani władze nie do końca poradzili sobie ze skutkami zimy.
– Nie da się ukryć, że takiej zimy jak ta nie mieliśmy w ostatnich latach. Na szczęście wyciągamy wnioski, aby w przyszłości uniknąć większych problemów – dodał Paweł Dyjas.
TO NIE KONIEC ZIMOWYCH WYZWAN
Od wczesnych godzin porannych na ulicach miasta pracują pługi i piaskarki, które poprawiają przejezdność dróg oraz bezpieczeństwo pieszych. Straż miejska zwraca jednak uwagę, że to nie koniec zimowych wyzwań.
– Kolejny egzamin już wkrótce, bo przed nami roztopy – ostrzegł komendant. – Monitorowana jest sytuacja pogodowa, a w razie potrzeby mieszkańcy będą mogli liczyć na wsparcie. Mamy zakupione pompy, które w razie konieczności będą użyczane mieszkańcom, a także worki z piaskiem. Mam nadzieję, że jesteśmy gotowi – podsumował.
Straż miejska apeluje do mieszkańców o odpowiedzialność i reagowanie z wyprzedzeniem, zarówno podczas intensywnych opadów śniegu, jak i nadchodzących roztopów. Wspólne działania mogą znacząco ograniczyć zagrożenia oraz liczbę interwencji.
Posłuchaj:
Joanna Merecka-Łotysz/Puch





