„Zbrodnia na historii Gedanii” czy inwestycja spełniająca wszelkie wymogi? Zdania są podzielone

(fot. Facebook/Kacper Płażyński)

To zbrodnia na historii Gedanii – tak o planach zabudowy części działki należącej do słynnego polskiego klubu sportowego mówi Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Wzdłuż ulicy Kościuszki w Gdańsku mają powstać trzy budynki usługowe o wysokości 15 metrów.

Poseł podkreśla, że klub Gedania miał ogromne zasługi i był ostoją polskości w Wolnym Mieście Gdańsku.

– To miejsce, w którym manifestowano polskość w niemieckim wtedy Gdańsku. Polacy byli mniejszością narodową. Wielu z nich było gnębionych tylko za to, że byli członkami Klubu Sportowego Gedania. Ludzie, którzy dzisiaj są w urzędzie wojewódzkim, u konserwatora zabytków, bezpowrotnie chcą to miejsce zniszczyć, po 10 latach walki – mówi Płażyński.

„INWESTYCJA ZGODNA Z PLANAMI”

Wiesław Bielawski, reprezentujący inwestora, Nową Gedanię, uważa, że inwestycja w całości wpisuje się w plany miejscowe uchwalone w 2009 roku.

– Te ustalenia są w planie zagospodarowania przestrzennego. Jest określona obligatoryjna pierzeja, nieprzekraczalna linia zabudowy w kierunku Kościoła Świętego Stanisława. To wszystko w prawie miejscowym jest. Nie pozostaje nic innego, jak tylko wykonywać to prawo – i do tego chcemy zmierzać. Nie ma lepszego sposobu na ochronę miejsca, jak jego zagospodarowanie – mówi.

Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków informuje, że planowana inwestycja spełnia wszystkie wymogi konserwatorskie.

Oskar Bąk/aKa

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj