.
– Z Bytowa możemy wypłynąć i Słupią dostać się do Ustki. Ze znajomymi można wybrać się na odcinek w pobliżu Sulęczyna, to odcinek bardziej wymagający. Nie zabraknie adrenaliny. Posiadamy dużą bazę sprzętu, jeśli nawet zabraknie go u nas wskażemy firmę, która na pewno będzie go miała – mówił Andrzej Tenderenda, zapalony kajakarz. – Dla nowicjuszy proponuję podłączyć się pod spływy zabezpieczane przez naszych instruktorów. Trasy dobrane są do poziomu uczestników. Oni wtedy czują się bezpieczniej, bo wiedzą, że są zabezpieczani z przodu z tyłu.
Nowa jednostka FSRU 2 na Zatoce Gdańskiej. „Gwarancja poprawy odporności gospodarki”
Na Zatoce Gdańskiej powstanie drugi pływający terminal LNG...







