Rodzice, którzy podejrzewają, że nastolatek eksperymentuje z narkotykami powinni o tym z nim porozmawiać. – Trzeba mu powiedzieć otwarcie, że wiemy co robi, że odtąd będziemy go uważniej obserwować – mówiła w Radiu Gdańsk Jolanta Łazuga- Koczurowska, psycholog i terapeutka uzależnień, wieloletnia szefowa Stowarzyszenia Monar. Zdaniem specjalistki rodzice powinni najpierw sami, bez obecności nastolatka spotkać się z terapeutą. – Jeśli zauważyliśmy, że nastolatek miał kontakt z narkotykami nie należy panikować, oskarżać go i od razu zabrać do lekarza, czy na terapię. Najpierw trzeba samemu porozmawiać ze specjalistą – mówiła w rozmowie z Joanną Matuszewską.
Zdaniem Jolanty Łazugi- Koczurowskiej rodzic powinien przygotować dziecko do ewentualnej interwencji. – Nastolatek musi wiedzieć co go czeka, jeśli nie przestanie brać narkotyków. Musi wiedzieć, że my wiemy co robi i nie zrezygnujemy z pomocy, oraz że jeśli nie zerwie z nałogiem, trafi na terapię.
fot.Pixabay
Psycholog dodała, że większość młodych ludzi po eksperymentach z narkotykami nie uzależnia się. – Oni po prostu z nich rezygnują. Dlatego ważne jest, żeby nie etykietować eksperymentującego nastolatka jako narkomana. Nie ma nic gorszego dla dziecka niż brak zaufania i odrzucenie przez rodzica. Branie narkotyków to może być swoiste wołanie o pomoc, o uwagę – mówiła specjalistka.








