Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

„Najważniejsze, żeby piłkarze rozumieli, że codzienną pracą muszą zasłużyć na szacunek kibiców”. Trener Arki podsumowuje rok 2018

23 grudnia 2018 17:50
w Sport
A A

Dziesiąta pozycja w tabeli, więcej niż zwycięstw – odnotowanych remisów i porażek. Druga część 2018 roku to dla Arki także pożegnanie z Pucharem Polski, pierwsza zaś – drugi z rzędu finał na Stadionie Narodowym. – Oczekuję, że kolejny rok będzie lepszy, ale nie obrażając Boga, trzeba mu za ten ubiegły podziękować – mówił w rozmowie z Radiem Gdańsk trener Zbigniew Smółka.
Rok 2018 w wykonaniu Arki Gdynia to dwaj trenerzy, a także dwa osobne pasma sukcesów i porażek. Wiosna Leszka Ojrzyńskiego przyniosła kolejny finał Pucharu Polski oraz zdobyty Superpuchar, jednak obfitowała w porażki ligowe, które w samodzielnej tabeli styczeń-maj dałyby Arce ostatnią pozycję. Jesień Zbigniewa Smółki to poprawa występów w Ekstraklasie, sprowadzeni do Gdyni bramkostrzelni Michał Janota i Maciej Jankowski (9 i 7 goli), ale i koniec pucharowej przygody jeszcze przed przerwą zimową.

Posłuchaj rozmowy z trenerem Zbigniewem Smółką:
/audio/dok2/smolka_2018.mp3

„BĘDZIEMY TEN ROK MIŁO WSPOMINAĆ”

– Uważam, że ten rok nie był zły, że był okraszony sukcesami, że ten rok będziemy miło wspominać – powiedział do mikrofonu Radia Gdańsk trener żółto-niebieskich, rozpoczynając swoją refleksję na temat dobiegających końca ostatnich dwunastu miesięcy.

– Na pewno to zasługa mojego poprzednika, finał Pucharu Polski na Narodowym – kontynuował. – My również chcieliśmy grać o marzenia, ale jednostka i pech w losowaniu spowodował, że tak szybko odpadliśmy z tegorocznego pucharu – dodał, zwracając uwagę na to, że Jagiellonia zasłużenie awansowała do kolejnej rundy pucharowych rozgrywek.

ZMIANA STYLU, TRUDNY POCZĄTEK I ZADOWALAJĄCY KONIEC

Trener jasno podkreślił, jaki był główny, postawiony przed nim wymóg, gdy w czerwcu oficjalnie meldował się na pokładzie Arki. Nie od dziś wiadomo, że długo broniony przez kibiców i dziennikarzy Leszek Ojrzyński nie wybronił się przed zwolnieniem przede wszystkim w jednej kwestii.

– Gdy przychodziłem do Arki, mieliśmy z zarządem określone, spójne zadania i cele. Ten styl miał być inny – mówił Smółka. – Oczywiście szanuję osiągnięcia i sukcesy Arki za kadencji mojego poprzednika, natomiast zawsze mówiłem, że trener broni się pracą – zaznaczył.

Nie od samego początku Smółka się wspomnianą pracą bronił, ale jak sam przyznaje, przewidział taki bieg wydarzeń.

– Mówiłem, że początek będzie trudny, te 8 pierwszych kolejek było naprawdę ciężkich. Później bywało różnie, ale jednak z tych ostatnich 11 spotkań jestem mimo wszystko zadowolony – słyszymy.

BILANS 2018

Choć w oczach sympatyków Arki do sytuacji idealnej zapewne sporo jeszcze brakuje, gra zespołu faktycznie uległa zmianie i coraz większa liczba spotkań może się podobać. Zadowolenia nie ukrywa również debiutujący w 2018 roku w Ekstraklasie szkoleniowiec.

– Grało wielu zawodników z drużyny poprzedniej, wielu zawodników również od nas odeszło, była bardzo duża przebudowa. Uważam, że duża część trafionych transferów, wielu zawodników udało mi się podnieść i robią progres. Udało mi się też odkryć i wprowadzić do pierwszej drużyny bardzo młodego chłopaka – wylicza Smółka, podsumowując dobiegający końca rok i akcentując ekstraklasowy debiut 17-letniego Mateusza Młyńskiego.

– Jako człowiek głodny i ambitny oczekuję, że kolejny rok będzie lepszy, ale nie obrażając Boga trzeba mu za ten ubiegły podziękować. Najważniejsze, żeby w drużynie było więcej zdrowia, żeby piłkarze rozumieli, że swoją codzienną pracą muszą zasłużyć na szacunek kibiców – podkreślił trener.

„MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE ZAWIODĘ”

W styczniu trener i zespół otworzą wspólnie nowy rozdział, co sprzyja zmianom, a także stawianiu nowych, ale i kontynuacji dotychczasowych celów.

– Mam nadzieję, że nie zawiodę. Mam nadzieję, że dalej będziemy podążać tą drogą, żeby kibic chciał przychodzić i oglądać dobrze grającą drużynę – liczy po cichu szkoleniowiec żółto-niebieskich.

– Ale przede wszystkim życzę sobie w tym kolejnym roku, szczególnie na jego początku, żebyśmy nie musieli nerwowo i ciężko oddychać w żadnej sytuacji, i żeby ten pierwszy krok na ten sezon, czyli utrzymanie, zapewnić sobie w miarę wcześnie – zaznaczył.

Czy po cichu również liczył, że jeszcze przed przerwą zimową uda się zamknąć górną, a nie zajmować pozycję w górnych rejonach dolnej ósemki tabeli Ekstraklasy?

– Nad tym się w ogóle nie zastanawiałem. Mnie interesuje, żeby być w pierwszej ósemce po 30 spotkaniach. Na którym miejscu spędzę zimę to jest nieistotne. Będzie się liczyło to, co po 30. kolejce i dalej wierzę, że możemy o nią zawalczyć – podkreślił.

EGZOTYCZNE ŚWIĘTA

Podsumowując, praca wre, a jej wznowienie po świątecznej przerwie zaplanowano w Gdyni na 8 stycznia. Wcześniej jednak, oczywiście, zasłużony odpoczynek.

– Szykuję się już na święta z najbliższymi i na jakieś wakacje, bo nie miałem ich przechodząc z klubu do klubu – zdradził trener.

– Nie miałem jeszcze żadnego dnia na plaży w tym roku i tak sobie wymarzyliśmy z żoną, że kilka dni na tej plaży spędzimy, gdzieś w ciepłych krajach, i odetniemy się na święta. Ja już też jestem tą rundą bardzo zmęczony – dodał.

KARPIA NIE LUBI, ALE ŚLEDZIKIEM NIE POGARDZI

W świątecznym już klimacie pytamy zatem, czy podczas celebrowania świąt w egzotycznych stronach trener nie zatęskni za najprawdopodobniej najbardziej tradycyjną ze świątecznych polskich potraw – karpiem. Nic z tych rzeczy.

– Ja bardzo lubię karpia, ale tylko na wigilię. Jak my wszyscy Polacy, każdy u nas pyta: „Ależ ten karp jest pyszny! Dlaczego nie robimy go pięćdziesiąt razy w roku, jedynie na wigilię?” Tak naprawdę wolę chociażby śledzie od karpia, w wielu wydaniach – żartuje.

– Na naszej klubowej wigilii było kilka rodzajów śledzi na przystawkę, wszystkie wyśmienite, pyszne. Obok podjadłem jeszcze kilka fizjoterapeucie, bo mi troszeczkę brakło – dodaje z uśmiechem trener.

A po śledziku? Powrót do pracy i – między innymi – skok na wagę. Zbigniew Smółka podchodzi do tematu bardzo spokojnie.

– Jesteśmy dorośli. Jesteśmy mężczyznami i profesjonalistami, każdy ma limit wagowy i jestem przekonany, że nikt z drużyny go nie przekroczy. Widzę, jak moi piłkarze do tego podchodzą – podsumował.

Pierwszy mecz Arki po przerwie zimowej odbędzie się 10 lutego o 15:30 w Gdyni, a jej przeciwnikiem będzie Korona Kielce.
 

Anita Kobylińska
Tagi: Arka Gdyniaekstraklasapiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

(fot. Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie)
Kaszuby

Pierwszy taki przypadek w powiecie wejherowskim. Kobieta przekroczyła prędkość o 65 km/h

Policjanci z Wejherowa zatrzymali do kontroli drogowej 38-letnią...

Martyna Krawcewicz
21 kwietnia 2026 - 21:03
(fot. KPP Lębork)
Słupsk

Senior z powiatu lęborskiego padł ofiarą telefonicznych oszustów. Stracił 53 tysiące złotych

53 tys. zł stracił 80-latek z powiatu lęborskiego....

Martyna Krawcewicz
21 kwietnia 2026 - 19:32
(fot. mat. pras.)
Trójmiasto

W jaki sposób skupić uwagę widza? W Gdańsku trwają warsztaty studyjne dla młodzieży

Historia, produkcja filmu, wystąpienia publiczne, podstawy dziennikarstwa. Takie...

Martyna Krawcewicz
21 kwietnia 2026 - 19:27

ZOBACZ TAKŻE

Gdañsk, 20.04.2026. Zawodnicy Lechii Gdañsk Ivan Zhelizko (L) i Bujar Pllana (P) oraz Jorge Felix (C) z Piasta Gliwice podczas meczu pi³karskiej Ekstraklasy, 20 bm. (js) PAP/Marcin Gadomski
Sport

Ivan Żelizko narzeka na murawę. „Chcemy grać w piłkę, ale jest trudno”

2026-04-21
Zawodnik Lechii Gdańsk Tomas Bobcek (L) i Jakub Czerwiński (P) z Piasta Gliwice podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy. Gdańsk, 20.04.2026 r. (PAP/Marcin Gadomski)
Sport

Pocisk Żelizki i kosztowny błąd Rodina. Lechia zremisowała z Piastem Gliwice

2026-04-20
Gdynia, 19.04.2026. Pi³karz Arki Gdynia Dawid Gojny (ty³) i Alejandro Pozo (przód) z Jagiellonii Bia³ystok podczas meczu 29. kolejki Ekstraklasy, 19 bm. (mk) PAP/Adam War¿awa
Sport

Dawid Gojny po przegranej Arki: „Kto wykorzystuje sytuacje, wygrywa mecz”

2026-04-20
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.