Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

„W piłce nie zawsze jest przyjemnie. Z Arką przeżyłem prawie wszystko”. Pavels Steinbors rozegrał sto meczów [POSŁUCHAJ]

11 sierpnia 2019 07:20
w Sport
A A

Sezon 2018/19 zakończył jako drugi obcokrajowiec pod względem największej liczby rozegranych spotkań w Arce. W maju meczem ze Śląskiem Wrocław zrównał się liczbą występów z Miroslavem Bożokiem i ustępuje w tej klasyfikacji już tylko Marcusowi da Silvie. Mecz z Zagłębiem był okrągłym, setnym spotkaniem Łotysza w żółto-niebieskich barwach.
„Jesienią w Arce najlepszy znów Pavels Steinbors”, „Pavels Steinbors jest w życiowej formie?” „Adam Marciniak: Superpuchar wygrał nam Pavels Steinbors”. To tylko niektóre z nagłówków, do których łotewski bramkarz przyzwyczajał – i przyzwyczaił – przez ostatnie trzy sezony gdyńskich kibiców.

Co dla niego oznacza ten symboliczny jubileusz? – Duży zaszczyt – powiedział przed meczem z Zagłębiem Lubin do mikrofonu Radia Gdańsk. – Co tu więcej dodać? Myślę, że każdy zawodnik chciałby zagrać sto meczów w takim klubie, jak Arka i ja nie jestem wyjątkiem. Jestem bardzo dumny z tego, że mam możliwość tutaj grać – przyznał.

Posłuchaj rozmowy z Pavelsem Steinborsem:

/audio/dok3/steinbors100arka.mp3

PIERWSZA „SETKA”

Kariera łotewskiego golkipera przebiegła do tej pory przez osiem klubów i zahaczyła o tak egzotyczne piłkarsko miejsce jak RPA, ale i tak konkurencyjną ligę jak angielska Championship.

Pomimo zróżnicowanego doświadczenia, początki w Arce nie były łatwe. – Na początku zawsze liczysz na coś dobrego, na to, że wszystko potoczy się pomyślnie. Niestety, w piłce nożnej nie zawsze jest fajnie i przyjemnie, czasami są też złe chwile – przyznaje Pavels.

– Właśnie tak się złożyło, gdy przyjechałem do Arki. Na początku nie grałem, bo miałem świetnie wyglądającego na boisku kolegę, Konrada Jałochę. Ale to jest część bramkarskiego życia: czasami grasz, a czasami nie i walczysz o miejsce w składzie. Później z kolei walczysz o to, żeby utrzymać to miejsce – kontynuuje.

– W Arce miałem i złe chwile, i piękne. Z Arką przeżyłem prawie wszystko – mówi zawodnik, który choć ma na koncie drużyny, w których spędził więcej czasu niż w Arce, po raz pierwszy w karierze rozegrał sto spotkań w którejkolwiek z nich.

MAGIA „GÓRKI”

Ulubione miejsce w Gdyni? Słynna „Górka”. Do Mekki kibiców Arki po raz pierwszy trafił tak, jak większość zawodników – podczas przedsezonowej prezentacji drużyny. I już wtedy wiedział, że będzie ją odwiedzał znacznie częściej, niż tylko raz do roku.

– Tak mnie uderzyła cała atmosfera, że później wypytywałem jak to było wcześniej, jak to wszystko wyglądało. I chłopaki, albo pracownicy klubu opowiadali mi o starym stadionie, o tamtych czasach – wspomina Steinbors, który na spacer woli wybrać się na trybunę przy ul. Ejsmonda, niż na nadmorski, gdyński bulwar.

„TRENER OJRZYŃSKI MIAŁ PODSTAWY KU TEMU, ŻEBY ZMIENIĆ BRAMKARZA”

Bezwarunkową sympatię kibiców zaskarbił sobie niecały rok później, dwojąc się i trojąc w bramce żółto-niebieskich podczas pierwszego finału na Stadionie Narodowym.

Jeszcze 2 maja 2017 roku kibice mieli wątpliwości, czy w finale Leszek Ojrzyński postawi na pucharowego Steinborsa, czy jednak wybierze pewniejszą – zdawało się wówczas – opcję, czyli ogranego w lidze Jałochę. Ale niekwestionowany wówczas w Ekstraklasie bramkarz, o czym nie mówiono głośno, leczył przeciągającą się w czasie kontuzję. Wyboru praktycznie zatem Ojrzyński nie miał żadnego, a Łotysz spisał się tak, że po meczu o wcześniejszych wątpliwościach nie pamiętał już nikt.

– W półfinale popełniłem błąd i trener Ojrzyński miał pełne podstawy ku temu, żeby zmienić bramkarza. Konrad świetnie wyglądał w lidze, więc gdyby to on zagrał, byłoby to fair – przyznaje Pavels.

– Sam narobiłem sobie problemów i tyle. Najważniejsze wtedy było to, że Arka doszła do finału. Wiadomo, chciałem bronić i tak się złożyło, że Konrad leczył kontuzję. Mówi się, że nieszczęście jednego człowieka czasami jest szczęściem drugiego. Tutaj tak właśnie było – wspomina.

I docenia po raz kolejny to, z jakim wsparciem, od samego początku, spotyka się ze strony gdyńskich kibiców.

– Odkąd przyszedłem do Arki, kibice wspierali mnie nawet wtedy, kiedy było źle. To jest dla mnie bardzo ważne. Wiadomo, jak to zazwyczaj jest. Wszyscy cię kochają, kiedy jesteś na górze, a kiedy masz problemy, kiedy ci nie idzie, zawaliłeś mecz – to wiemy jak jest.

– W Gdyni miałem dużo meczów, w których popełniałem błędy, a od kibiców czy od zwykłych ludzi na ulicy otrzymywałem słowa wsparcia. „Trzymaj się, wszystko jest dobrze”, słyszałem. To są przyjemne chwile, które osobiście bardzo doceniam – mówi z powagą.

DWA FINAŁY NA ŁOTWIE

Finał na Stadionie Narodowym to nie był dla Łotysza pierwszy tego typu bój. W latach 2011 i 2012 Steinbors stanął w bramce walczącego na ostatniej prostej o Puchar Łotwy Metalurgsu Lipawa. Niestety, po żadnym z dwóch finałowych spotkań nie wzniósł upragnionego wówczas trofeum.

– Życie to moim zdaniem waga, która na końcu wyrównuje się. Czasami idzie do góry, czasami na dół, a na koniec ustawia się na równi. Myślę, że te dwa finały przegrane na Łotwie mogły pomóc w tym, żebym wygrał finał z Arką – mówi bramkarz żółto-niebieskich.

We wrześniu skończy 34 lata, wciąż jest więc w wieku dla bramkarza optymalnym. Gdyby mógł, dla Arki zapewne powalczył by nawet o boiskową długowieczność Gianluigiego Buffona. Ile zatem czasu planuje jeszcze spędzić pomiędzy żółto-niebieskimi słupkami?

– Nie chcę mówić o konkretnych terminach. Tak długo, jak zdrówko dopisze i będę potrzebny Arce, zawsze będę gotowy – deklaruje.

Życzymy kolejnych stu meczów w żółto-niebieskich barwach, Pavels!

Anita Kobylińska
Tagi: Arka Gdyniaekstraklasapiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Na pierwszym planie długi stół zastawiony różnorodnymi potrawami, deserami i napojami, przygotowany na uroczyste otwarcie Centrum Caritas Archidiecezji Gdańskiej w Krzywym Kole. W tle widać wnętrze odnowionego domu podcieniowego. Po lewej stronie ciemna, drewniana szafa z ozdobnymi talerzami na górze. Po prawej, na tle okna, stoją drewniane półki z licznymi wyrobami ceramicznymi.
Kociewie

XIX-wieczny dom podcieniowy w Krzywym Kole ma nowe życie. Po pożarze nie ma śladu

Był dramat i początkowa obawa o przyszłość. Historia...

k.pius
18 czerwca 2026 - 16:40
Nocny Bieg Świętojański. Zdjęcie przedstawia dużą grupę biegaczy uczestniczących w ulicznym biegu w Gdyni, prawdopodobnie maratonie lub półmaratonie. Biegacze są w różnym wieku, ubrani w sportowe stroje, a na ich klatkach piersiowych widoczne są numery startowe. Poruszają się po asfaltowej drodze, która lekko wznosi się w oddali i delikatnie zakręca w prawo. Po lewej stronie drogi widać zbocze porośnięte zielonymi krzewami i drzewami. Na tym zboczu znajduje się również słup, z którego powiewa czerwona flaga. W tle, po prawej stronie drogi, rozpościera się widok na morze lub duże jezioro, którego błękitna tafla łączy się z linią horyzontu. Wzdłuż drogi rozmieszczone są latarnie uliczne. Na asfalcie widoczne są białe linie, oddzielające pasy ruchu i wskazujące pobocze.
Trójmiasto

Utrudnienia w centrum Gdyni. W piątek Nocny Bieg Świętojański

Z dużymi utrudnieniami w ruchu muszą się liczyć...

k.pius
18 czerwca 2026 - 16:00
Zdjęcie przedstawia Jana Szyszko, Wiceministra Funduszy i Polityki Regionalnej, ubranego w elegancki, ciemny garnitur i białą koszulę, stojącego na nabrzeżu portu w Łebie. Uśmiecha się, patrząc prosto w obiektyw, a jego ręce są złożone w geście przypominającym kształt serca. Za nim rozciąga się widok na kanał portowy oraz marinę. Po lewej stronie, w oddali, widać zacumowane łodzie i jachty o różnych rozmiarach oraz budynki portowe. Po prawej stronie, w tle, można dostrzec białą latarnię morską oraz fragmenty zabudowań nadbrzeżnych. Nabrzeże, na którym stoi minister, jest betonowe, z charakterystycznymi żółto-czarnymi pasami ostrzegawczymi. Niebo jest jasne, chociaż zachmurzone
Słupsk

Unijna kontrola morskich farm wiatrowych. Porty w Łebie i Ustce dalej z europejskim dofinansowaniem

W czwartek, 18 czerwca, przedstawiciele Komisji Europejskiej wizytowali...

Piotr Puchalski
18 czerwca 2026 - 15:23

ZOBACZ TAKŻE

Piłkarze Arki podczas pierwszego treningu przed sezonem 2026/2027 (Fot. Radio Gdańsk/Paweł Kątnik)
Sport

Kadrowa rewolucja w Arce Gdynia. Nowy trener i masa odejść

2026-06-17
Czech Marek Jarolim objął funkcję pierwszego trenera Arki Gdynia
Sport

Marek Jarolím nowym trenerem Arki Gdynia

2026-06-17
fot. Stoczniowiec Gdańsk
Sport

Czekali ponad dekadę i jest. Stoczniowiec Gdańsk wraca do IV ligi i chce więcej

2026-06-15
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.