Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Marko Vejinović: „Przez długi czas nie zanosiło się na to, żebym wrócił”. Ale wrócił i w dwa dni odmienił Arkę. Na jak długo? [ROZMOWA]

31 sierpnia 2019 17:27
w Sport
A A

Jest Marko, jest zabawa, mogli radośnie stwierdzić po piątkowym meczu 7. kolejki Ekstraklasy gdyńscy kibice. Holender sam gola nie strzelił, ale spowodował, że ochoty na strzelanie – i na granie – nabrali inni. – Nie zgadzam się z tym, że Arce zawsze będą przypadały ostatnie miejsca w tabeli, mówił po meczu.
Po długiej przerwie w grze i zaledwie dwóch dniach treningu, wyszedł na boisko na pełnych 90 minut i zdumiał wszystkich. Sam zagrał z Górnikiem Zabrze dość ostrożnie, ale to, jaki efekt miała obecność Vejinovicia na murawie na pozostałych zawodników Arki zdaje się być dokładnie tym, czego żółto-niebieskim brakowało od dnia, w którym Holender opuścił Gdynię.

– To dla mnie wielki zaszczyt, że Arka chciała i zrobiła wszystko po to, by mnie pozyskać – mówił po meczu do mikrofonu Radia Gdańsk były już pomocnik AZ Alkmaar, który na własną prośbę podpisał z gdyńskim klubem długi, jak na polskie warunki, 3-letni kontrakt.

Posłuchaj wywiadu:

/audio/dok3/markovejinovic.mp3

NIECHCIANY W HOLANDII

Zaledwie w środę podpisał nowy kontrakt, tego samego dnia popołudniu odbył z drużyną pierwszy trening, a już w piątek o godzinie 18:00 stanowił podstawę pierwszej jedenastki wybranej przez Jacka Zielińskiego na mecz z Górnikiem.

Przerwę w grze miał długą, bo od zakończenia rozgrywek w Gdyni i powrotu do Alkmaar wiedział, że czeka go poszukiwanie nowego klubu. Trener Arne Slot, którego Marko występami w Ekstraklasie miał przekonać do własnej wartości, ostatecznie postawił na zawodników, którzy sprawdzili się w jego zespole w poprzednim sezonie.

– Po powrocie do Holandii miałem spotkanie z trenerem, który powiedział mi, że nie będę zawodnikiem jego pierwszej jedenastki. Uszanowałem jego decyzję, ale powiedziałem mu również, że jestem zbyt dobry, żeby siedzieć na ławce. Miałem za sobą trzy miesiące dobrej gry, więc ławka rezerwowych nie była dla mnie opcją – zaznaczył urodzony w Amsterdamie piłkarz.

NIE SĄDZIŁ, ŻE WRÓCI DO GDYNI

Powrót do Gdyni zawodnika, który na swoim koncie ma 27 występów w młodzieżowych kategoriach reprezentacji Holandii, był jednak zaskoczeniem nie tylko dla żółto-niebieskich sympatyków. Sam Vejinović przyznaje, że dla niego także nie był to oczywisty bieg wydarzeń.

– Przez długi czas nie zanosiło się na to, żebym wrócił. Po czym w ubiegłą sobotę czy niedzielę, skontaktował się ze mną właściciel, Dominik. Wszystko, co mi wtedy powiedział sprawiło, że pomyślałem: „To jest to. To jest idealny ruch, jeśli chodzi o moją przyszłość”, wspomina zawodnik.

– Wiele klubów było zainteresowanych moją osobą, w żadnym jednak nie czułem, że właśnie tam chciałbym grać – przyznał Vejinović.

SAM POPROSIŁ O DŁUGI KONTRAKT

Zaraz po fakcie, iż Holender w ogóle zdecydował się na powrót do Gdyni, prawie równie mocno zadziwia długość kontraktu, jaki podpisał z Arką. Umowa Vejinovicia obowiązuje aż do czerwca 2022 roku, a więc przez trzy najbliższe sezony.

Tak długie kontrakty są w Ekstraklasie rzadkością. Zawodnicy z wyższej półki nie chcą ich podpisywać, aby nie zamykać sobie drzwi z napisem „Exit”. Ci o umiejętnościach przeciętnych nie przekonują z kolei na tyle, by to kluby chciały zobowiązywać się do tak długiego okresu zapotrzebowania na świadczoną przez nich pracę.

Jak się okazuje, 3-letni kontrakt Vejinovicia w Gdyni to rezultat prośby samego zawodnika. – Lubię stabilność. W AZ Alkmaar wciąż pozostawały mi trzy lata kontraktu i to też powiedziałem przychodząc tutaj – przyznał.

– Wierzę w progres tej drużyny, a rok czy dwa to nie jest dla mnie wystarczająco długo, żeby zaprezentować cały swój rozwój. Kiedy się do czegoś zobowiązuję, to robię to na sto procent. Uważam, że trzyletnia umowa jest dobra dla mnie, ale i dla klubu. Wiele polskich klubów podpisuje kontrakty zaledwie dwuletnie, ale mnie nie przekonuje ta filozofia – wyjaśnił.

Szczegóły umowy nie wyszły do tej pory na światło dzienne, ale mówi się o kwotach astronomicznych, jeśli chodzi o historię Arki, oraz o bardzo przyzwoitych w kontekście warunków, jakie zapewniają swoim piłkarzom kluby z czołówki Ekstraklasy.

– To dla mnie wielki zaszczyt, że Arka chciała i zrobiła wszystko po to, by mnie pozyskać. Dla mnie to tylko dodatkowa motywacja do tego, żeby pokazać, ile jestem wart. Chcę pomóc klubowi oraz drużynie wznieść się na wyższy poziom – przyznał świadomy możliwości finansowych Arki zawodnik.

GONIŁ DRUŻYNĘ DO PRZODU

Jeśli Vejinović zachowa poziom, jaki prezentował w Gdyni w końcówce sezonu 2018/19, a więc ten sam, o którym wczoraj przypomniał gdyńskiej publiczności, to inwestycja widniejąca w księgowości klubu pod nazwą „Marko Vejinović” może okazać się bezcenna.

Przeciw Górnikowi nie tylko sam pokazał się z bardzo dobrej strony, sprawiając wrażenie, iż gra nie kosztuje go absolutnie żadnego wysiłku. Holender również niejednokrotnie zachęcał kolegów wyraźną gestykulacją do wyjścia wyżej, a coraz śmielszy atak gdynian kończył się niejednym groźnym strzałem.

– Pierwszych pięć meczów Arka zagrała dość mocno wycofana. Zaczęliśmy wprowadzać zmiany, żeby grać bardziej do przodu i wywierać większą presję na drużynie przeciwnika – potwierdził po meczu utalentowany pomocnik.

Arka Gdynia to jedyny do tej pory klub Vejinovicia poza granicami Holandii i romantycznie rzecz ujmując, faktycznie przenosi na – nierzadko smutne – boiska Ekstraklasy namiastkę polotu i finezji ligi holenderskiej. W meczu z Górnikiem potwierdził, że nie tylko ponownie będzie jednym z kluczy do utrzymania w Gdyni najwyższego poziomu rozgrywkowego, ale i przypomni kibicom, na czym polega radość z piłki.

Anita Kobylińska
Tagi: Arka Gdyniaekstraklasapiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Podsumowanie akcji edukacyjnej „Aktywni Błękitni – szkoła przyjazna wodzie” w siedzibie WOPR w Sopocie. Widać grupę osób, w tym kilku mężczyzn w mundurach (straży miejskiej, policji i straży pożarnej), stojącą na zewnątrz przed niebieskimi namiotami i budynkiem. W tle, po prawej stronie znajduje się biały samochód dostawczy z napisem "POLICJA". Na pierwszym planie widać z boku fragment plakatu z rysunkową postacią
Trójmiasto

„Aktywni Błękitni” W Sopocie podsumowano siódmą edycję programu

6400 uczniów z Pomorza wzięło udział w programie...

k.pius
18 czerwca 2026 - 17:18
Na pierwszym planie długi stół zastawiony różnorodnymi potrawami, deserami i napojami, przygotowany na uroczyste otwarcie Centrum Caritas Archidiecezji Gdańskiej w Krzywym Kole. W tle widać wnętrze odnowionego domu podcieniowego. Po lewej stronie ciemna, drewniana szafa z ozdobnymi talerzami na górze. Po prawej, na tle okna, stoją drewniane półki z licznymi wyrobami ceramicznymi.
Kociewie

XIX-wieczny dom podcieniowy w Krzywym Kole ma nowe życie. Po pożarze nie ma śladu

Był dramat i początkowa obawa o przyszłość. Historia...

k.pius
18 czerwca 2026 - 16:40
Nocny Bieg Świętojański. Zdjęcie przedstawia dużą grupę biegaczy uczestniczących w ulicznym biegu w Gdyni, prawdopodobnie maratonie lub półmaratonie. Biegacze są w różnym wieku, ubrani w sportowe stroje, a na ich klatkach piersiowych widoczne są numery startowe. Poruszają się po asfaltowej drodze, która lekko wznosi się w oddali i delikatnie zakręca w prawo. Po lewej stronie drogi widać zbocze porośnięte zielonymi krzewami i drzewami. Na tym zboczu znajduje się również słup, z którego powiewa czerwona flaga. W tle, po prawej stronie drogi, rozpościera się widok na morze lub duże jezioro, którego błękitna tafla łączy się z linią horyzontu. Wzdłuż drogi rozmieszczone są latarnie uliczne. Na asfalcie widoczne są białe linie, oddzielające pasy ruchu i wskazujące pobocze.
Trójmiasto

Utrudnienia w centrum Gdyni. W piątek Nocny Bieg Świętojański

Z dużymi utrudnieniami w ruchu muszą się liczyć...

k.pius
18 czerwca 2026 - 16:00

ZOBACZ TAKŻE

Piłkarze Arki podczas pierwszego treningu przed sezonem 2026/2027 (Fot. Radio Gdańsk/Paweł Kątnik)
Sport

Kadrowa rewolucja w Arce Gdynia. Nowy trener i masa odejść

2026-06-17
Czech Marek Jarolim objął funkcję pierwszego trenera Arki Gdynia
Sport

Marek Jarolím nowym trenerem Arki Gdynia

2026-06-17
fot. Stoczniowiec Gdańsk
Sport

Czekali ponad dekadę i jest. Stoczniowiec Gdańsk wraca do IV ligi i chce więcej

2026-06-15
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.