Uczniowie nie rozstają się z telefonami, nawet w szkołach. Nauczyciele i specjaliści alarmują, że często utrudnia im to późniejszą naukę. W Polsce toczy się dyskusja o tym, czy zakazać stosowania smartfonów w placówkach oświatowych. Tymczasem nie brakuje głosów, że tego rodzaju urządzenia mogą być sporą pomocą, np. w nauce języków obcych.
Jak zatem jest z tymi telefonami? O opinię w tej sprawie poprosiliśmy Janusza Pietruszyńskiego, analityka trendów gospodarczych, zajmującego się m.in, transformacją cyfrową. Rozmawiała z nim Magda Szpiner.
– Gdy słyszę o zakazie używania telefonów w szkołach, zawsze mam jedną myśl: że politycy sami sobie wystawiają żółtą kartkę. Nie rozumieją cyfrowego świata, nie wiedzą, o co w tym chodzi, więc postanawiają wprowadzić zakaz na zasadzie „mamy czyste ręce, problem jest rozwiązany”. A to nie o to chodzi. My, nieco starsze pokolenia, mamy bardzo dużą odpowiedzialność wobec najmłodszych. Musimy ich w ten świat wprowadzić, edukować i musimy wyjaśniać, że smartfony i cyfrowe uniwersum to nie jest codzienny, bezpłatny bilet do wesołego miasteczka – tłumaczył Janusz Pietruszyński.
„POWAŻNE BŁĘDY W EDUKACJI CYFROWEJ”
Prowadząca rozmowę zwróciła uwagę na fakt, że obecnie dzieci już od kołyski widzą telefon. Smartfon towarzyszy im podczas nauki siadania, jedzenia, pierwszych kroków i w wielu innych sytuacjach. W ten sposób dziecko niemal od pierwszych chwil życia przyzwyczaja się do widoku elektronicznego urządzenia.
– My, gdy byliśmy dziećmi, też widzieliśmy pierwsze niebezpieczne urządzenie, które miało bardzo dużo danych, było przenośne i psuło wzrok: to była książka. Teraz świat się zmienił i dzieci widzą urządzenia cyfrowe, ale nadal nie widzą drogowskazu: co to jest, do czego to służy, dlaczego mama, tata czy babcia coraz częściej do tego zaglądają. I wyciągają rękę, mówiąc „oprowadźcie nas po tym świecie, wyjaśnijcie nam, nauczcie nas tego świata”. A my, dorośli, tego nie robimy, tylko rzucamy bezrefleksyjnie to urządzenie i mówimy „zajmij się tym, pobaw się, nie przeszkadzaj”. To są bardzo poważne błędy w edukacji cyfrowej, tak nie powinno się tego robić – przekonywał specjalista.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:
raf








