John Carver lubi odwoływać się do przeszłości. Niejednego napastnika porównał już do Alana Shearera, z kolei o trenerze Mateuszu Stolarskim mówił, że przypomina mu samego siebie z dawnych lat. Tym razem w podobny sposób na Anglika i jego pracę spojrzał ktoś inny. – Lechia przypomina Jagiellonię z sezonu mistrzowskiego – stwierdził trener Adrian Siemieniec. Komplementów nie szczędził też Carver.
Przed starciem Lechii z Jagiellonią z obu obozów płynęły potoki komplementów. Siemieniec o Lechii wypowiadał się może nie w samych superlatywach, bo wspomniał o tym, jak gdańszczanie prezentują się w defensywie, ale z naprawdę dużym uznaniem.
– Z perspektywy samej mentalności, podejścia do meczu i przeciwnika, Lechia przypomina Jagiellonię z sezonu mistrzowskiego. Styl gry jest inny, ale są zespołem bezkompromisowym. Nasze też były bardzo otwarte atrakcyjne, jednocześnie dużo goli traciliśmy i to charakteryzuje Lechię. Bezkompromisowość to jest dobre słowo, które określa ten zespół – mówił szkoleniowiec „Jagi”.
SIEMIENIEC KOMPLEMENTUJE LECHIĘ
– Chciałbym oglądać taki zespół dążący do inicjatywy i grający futbol proaktywny. Taka jest Lechia. Mecze z takim zespołem zawsze są trudne, bo możemy być pewni, że od strony mentalnej oni będą gotowi do rywalizacji. Musimy pokazać w Gdańsku dojrzałość i doświadczenie zdobyte nie tylko w Polsce, ale także w Europie – dodał.
CARVER DOCENIA DOKONANIA „JAGI”
Te doświadczenia docenił z kolei trener Carver. Może nieco przesadził, określając Fiorentinę topową włoską drużyną, ale na pewno nie przesadził, doceniając dokonania białostoczan.
– Obejrzałem oba ostatnie pucharowe mecze Jagiellonii. Różnica pomiędzy tymi spotkaniami była jak dzień i noc. Zwłaszcza pierwsza połowa we Florencji była niesamowita, goście zasłużyli, aby wygrywać 3:0. Zabrakło im trochę szczęścia, by awansować do kolejnej fazy – mówił Anglik.
– Jagiellonia to topowa drużyna, która ma topowego szkoleniowca. Nie ma przypadku w tym, że są liderem, a w Lidze Konferencji świetnie zagrali z czołową włoską drużyną. Wiemy, że czeka nas bardzo trudny mecz. Każdy chce zagrać z takim przeciwnikiem. Chcesz się przecież sprawdzić na tle najlepszych. To samo w sobie powinno być motywacją – wyjaśnił.
Początek spotkania o 20:30 w Gdańsku.
Tymoteusz Kobiela








