Turyści z Gdańska, Warszawy i Gdyni w ubiegłym roku wydali najwięcej pieniędzy w Sopocie. Tak wynika z analizy ruchu turystycznego opierającej się na danych jednego z operatorów kart płatniczych oraz Głównego Urzędu Statystycznego. Ponadto z badań wynika, że coraz więcej osób przyjeżdża do Sopotu poza sezonem letnim.
– Tegoroczna analiza ruchu turystycznego daje nam nie tylko pełniejszy obraz tego, jak rozwija się Sopot, ale przede wszystkim pozwala lepiej planować działania promocyjne na kolejne lata. Dzięki temu, że mogliśmy dane statystyczne uzupełnić danymi z transakcji płatniczych, możemy precyzyjniej ocenić, które rynki rosną, jakie wydarzenia przyciągają najwięcej gości i w jakich okresach miasto zyskuje najwięcej. To istotna wiedza dla lokalnych przedsiębiorców, bo pomaga im lepiej przygotować ofertę, dostosować ją do sezonowości i realnych potrzeb odwiedzających. Sopot rozwija się jako destynacja całoroczna, a te dane pomogą mądrze wykorzystać potencjał – przekazał Bartłomiej Barski, prezes Sopockiej Organizacji Turystycznej.
WYDATKI TURYSTÓW
Jeśli chodzi o polskich turystów, w ubiegłym roku w kurorcie najwięcej wydali mieszkańcy Gdańska, Gdyni i Warszawy. – Niemało wydają również turyści z Wrocławia, Poznania, Łodzi i Białegostoku – zaznaczył Barski.
Sprawdzono również wydatki turystów zagranicznych. – Od dwóch lat najwięcej pieniędzy w Sopocie wydają turyści z Norwegii, choć nie są oni najliczniejszą grupą odwiedzających ani najczęściej korzystającą z noclegów. Pod tym względem dominują Niemcy. W czołówce wydających pieniądze znajdują się również Brytyjczycy, obywatele Stanów Zjednoczonych oraz Szwedzi. Pokazuje to duże znaczenie krajów skandynawskich, do których kierowane są działania promocyjne. Dzięki temu ich mieszkańcy chętnie odwiedzają Sopot i korzystają z lokalnych usług – wyjaśnił prezes Sopockiej Organizacji Turystycznej.
Analiza pokazuje również, że coraz więcej gości wybiera dłuższe pobyty w Sopocie, także poza sezonem letnim.
Tymon Nieśmiałek/mk








