Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Mikko Larkas: Magia koszykówki to ruch i flow. Każdy musi czuć się potrzebny

16 marca 2026 10:25
w Sport
A A

Po zakończeniu trzyletniej misji Żana Tabaka, Energa Trefl Sopot postawił na fińskiego trenera Mikko Larkasa. Szkoleniowiec szybko uczy się polskiej ligi, jego zespół od początku sezonu zajmuje miejsce w czubie ligowego zestawienia, w dodatku okazał się bezkonkurencyjny w lutowym turnieju o Puchar Polski. 44-latek właśnie został naszą Sportową Osobowością lutego. Rozmawiamy o rodzinie, koszykarskim credo, Kasperze Suurorgu i derbach z AMW Arką Gdynia. 

Paweł Kątnik: To już teraz na chłodno, jakie towarzyszą Panu uczucia po kilku tygodniach od wywalczenia trofeum?

Mikko Larkas, trener Energi Trefla Sopot: Oczywiście to wyjątkowe uczucie wygrać coś razem. Jestem dumny z drużyny, w dodatku myślę, że naprawdę zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Wygraliśmy trzy mecze, dwa z nich dość dużą różnicą punktową. Pokazaliśmy charakter, szczególnie po stracie Kuby Schenka w półfinale. Po prostu cieszę się z sukcesu chłopaków i sporej włożonej pracy, która – jak widać – się opłaciła. Zawsze, gdy można coś wygrać w trakcie sezonu, trzeba o to walczyć i cieszę się, że nam się udało.

Proszę cofnąć się do początku turnieju. Jedzie Pan do Sosnowca w okrojonej rotacji, mierzycie się z trudnymi rywalami, w dodatku po słabszym okresie w lidze i odpadnięciu z rozgrywek europejskich. Pan się spodziewał tego sukcesu?

Nie sądzę, żeby moje przewidywania miały znaczenie. Dla nas ważniejsze było to, żeby grać po swojemu, nie skupiając się nadmiernie na przeciwniku, ale z myślą o celu nadrzędnym – wygranej. Skupialiśmy się na nas i zadaniach, które chcieliśmy realizować. Jeśli natomiast pyta Pan o tamte chwile, to miałem w głowie jedno: przez cały sezon graliśmy całkiem dobrze i nie podchodziłem do turnieju na zasadzie „musimy to wygrać”. Wiedziałem natomiast, że jeśli zagramy na swoim dobrym, prezentowanym wielokrotnie poziomie, możemy pokonać każdego. Po ostatniej syrenie po finale byłem szczęśliwy, że nasi gracze pokazali swój potencjał. Myślę, że te doświadczenia pozwolą nam mocno dokończyć sezon.

A jak Pan podszedł do świętowania tego sukcesu i nie chodzi mi o zespołową celebrację w szatni, a bardziej taką pańską, osobistą. Może był czas na relaks, kieliszek wina, butelkę piwa, chwilę refleksji?

Wydaje mi się, że wszyscy potrzebowaliśmy po sukcesie przerwy. Nie wiem, jak pozostali, ale ja po prostu odpoczywałem. Moja rodzina jest tutaj ze mną od stycznia, więc ważne było dla nas, aby spędzić trochę czasu razem. Mogłem wreszcie pomóc, np. zawożąc dzieci do szkoły, czy mieć trochę czasu na swoje hobby. To właśnie czas z rodziną był dla mnie największą nagrodą po pucharze i kilka dni wolnego z dziećmi i żoną. Jedną rzecz natomiast zauważyłem. Puchar Polski jest tutaj traktowany bardzo serio, jest cenionym i ważnym trofeum. Towarzyszy mi świadomość, że wygraliśmy coś dużego, ale głównym celem jest wygranie czegoś więcej w tym roku.

Oho, robi się ciekawie. Coś więcej” w tym sezonie – co to oznacza? Kolejne trofeum, czyli Mistrzostwo Polski? A może po zdobyciu pucharu, nasycicie się trzecim miejscem lub półfinałem?

Chcę wygrać każdy mecz, w którym biorę udział, także ten ostatni w sezonie. A to oznaczałoby zdobycie czegoś w trakcie sezonu. Cel musi być duży, ale trzeba skupić się na poszczególnym momencie. Jeśli wybiegasz za daleko w przyszłość myśląc o mistrzostwie, zapominasz, że masz jeszcze mecze sezonu regularnego, ćwierćfinały, półfinały. Szczególnie w fazie play-off trzeba mieć „pamięć złotej rybki”. Trzeba wejść w mecz, skupić się, a potem zapomnieć o tym, co było. Nie ważne, czy przegrasz różnicą 30 punktów, czy wygrasz jednym punktem – w końcowym rezultacie jest wciąż 1:1. Dlatego skupiam się na kolejnej akcji i tym co najbliżej, a nie na przeszłości. Dlatego tak jak powiedziałem, chcę wygrać wszystko, ale niczego nie mogę obiecać – mogę za to obiecać, że spróbujemy.

Jak zarządzać graczami po takim sukcesie? Pamiętam ostatni Puchar Polski zdobyty przez Trefl z Żanem Tabakiem trzy lata temu. On wtedy hamował zapędy – prosił kibiców, obserwatorów i dziennikarzy, by nie robić z jego zespołu „faworyta”, dbał o zdejmowanie presji. Jak Pan do tego podchodzi? No i czy z racji zdobycia pucharu w pierwszym sezonie pracy, porównują już pana do Tabaka?

Raz jeszcze nie będę oryginalny – cel musi skupiać się na tu i teraz. Prawda jest taka, że wszyscy w zespole jesteśmy tu przez określony czas. Najprawdopodobniej ta drużyna w tym składzie nigdy więcej ze sobą nie zagra po zakończeniu sezonu. Musimy więc cieszyć się każdą wspólną chwilą i odpowiednio celebrować zwycięstwa. Co do porównań – ja to ja, a trener Tabak to trener Tabak. Jesteśmy dwiema zupełnie innymi osobami, w innym wieku, o innej mentalności, z różnym podejściem do pracy. Bardzo szanuję to, co on tu zrobił i szanuję go jako trenera, ale absolutnie nie staram się być nim, staram się być sobą. Nie czytam komentarzy, więc nie wiem, czy ludzie mnie porównują i nie bardzo mnie to obchodzi. Robię swoją robotę. Musimy też pamiętać, że sam trener niczego nie wygra, to zawodnicy na parkiecie są sercem organizacji. My jako sztab mamy za zadanie sprawić, by grali na najwyższym poziomie. Jeśli wygrywamy, to wygrywamy razem, jeśli przegrywamy – szukamy sposobu, by być lepszymi. A wracając do Tabaka? Ludzie mogą mnie porównywać nawet do Świętego Mikołaja (śmiech).

Wspomniał Pan, że rodzina jest tu z panem od stycznia. Łatwiej pracuje się, gdy rodzina jest daleko, czy jednak gdy ma ich Pan w pobliżu?

Jesteśmy bardzo bliską rodziną. Nie było powodu, poza moją pracą i obowiązkami, żebyśmy nie byli razem. To dla nas nowy kraj, nigdy wcześniej nie byłem w Polsce. Uznaliśmy, że przerwa świąteczna była najlepszym momentem dla dzieci na zmianę szkoły. Rodzina dodaje mi energii, a nie zabiera. Rozumieją moją pracę, długie dni, wyjazdy, presję, ale wie Pan co?

Tak…?

Staram się nie pracować w domu. Kiedy wracam, chcę być oddany żonie i dzieciom. Jeśli praca wymaga ode mnie, bym został dwie godziny dłużej w hali, to zostaję, żeby skończyć robotę. A gdy skończę, skupiam się na rodzinie.

Wróćmy zatem na chwilę do zespołu. Kasper Suurorg to gracz, który borykał się w tym sezonie z kontuzjami. Po powrocie do gry widziałem pewne blokady mentalne, by wejść w pełen kontakt z przeciwnikiem. On – z powodu kontuzji Kuby Schenka – weźmie teraz na siebie znacznie więcej odpowiedzialności. Jest gotowy?

Często zapominamy, jak on jest młody. Ma 23 lata. Grał w Hiszpanii, w pucharach FIBA, ma spore doświadczenie jak na ten wiek, ale wciąż musi się rozwijać jako człowiek i zawodnik. Uczymy go też panowania nad emocjami – żeby nie przywiązywał się zbytnio do tego, czy był faul, czy nie, do presji. Jego rola wzrośnie, bo Kuba wypadł, ale on już wielokrotnie w tym sezonie pokazywał wysoki poziom. Niestety kontuzja nadgarstka zatrzymało jego rozwój w połowie sezonu, ale teraz wraca do formy. To będzie dla niego dobry proces nauki.

Derby z AMW Arką Gdynia. Pamiętamy jak zakończył się ten poprzedni mecz. Z jednej strony świetna atmosfera na trybunach, z drugiej porażka w okolicznościach nie do zapomnienia. Pan wraca do tych obrazków z końcówki, m.in. faulu Jakuba Schenka z ostatniej akcji?

Zagraliśmy po prostu słabo. Arka była lepsza i zasłużyła na wygraną. Ostatni faul w ostatniej sekundzie pewnie zdecydował o wyniku, ale przecież mieliśmy całe 40 minut, żeby grać lepiej. Nie zamierzam nikogo obwiniać. Teraz czas na rewanż w sporej mierze w innych składach.

Okoliczności też są inne. Wtedy byliście po dalekiej podróży do Azerbejdżanu, zmęczeni. Teraz jesteście po przerwie, a Arka ma swoje problemy. To będzie inny mecz?

Na pewno. Oni mają nowe twarze w zespole, zwolnili niektórych graczy. Ostatnio graliśmy u siebie, teraz na wyjeździe. Obie drużyny są w innym miejscu – my wygraliśmy 5 meczów z rzędu, oni przegrali 5 z rzędu. Będzie inna presja, inna mentalność. Ja wiem, że derby to dla kibiców coś specjalnego i niewątpliwie musimy to szanować. Dla nas to jednak kolejny dzień w pracy, czyli kolejny mecz, który chcemy wygrać. Nie byłem jeszcze w hali Arki, więc dla mnie to też będzie coś nowego.

To jeszcze wróćmy do kwestii prywatnych. Wspomniał Pan, że rodzina od kilku tygodni jest tu z Panem i po pracy poświęca Pan jej czas. Jak będziecie go spędzać razem, tu w Trójmieście?

Poprawia się pogoda, więc pewnie będziemy więcej spacerować po plaży. Bardzo lubię wychodzić do restauracji, w Gdańsku i Sopocie jest mnóstwo świetnych miejsc. Znajdzie się też czas na oglądanie Euroligi (śmiech). Ale będąc szczerym – cieszę się z możliwości pracy za granicą, poznawania kultury kraju w którym trenuję i ludzi z którymi pracuję. Ludzie tutaj są podobni do Finów – szczerzy, bezpośredni, uczciwi. Bardzo podoba mi się też Trójmiasto, dobrze się tu żyje, bliskość morza przypomina mi Helsinki.

Ostatnie pytanie o Pański „playbook”. Z tego co zdążyliśmy zauważyć w tym sezonie, chcecie grać dynamicznie, szybko podawać i grać efektownie dla oka…

Każdy musi dostać szansę uczestniczyć w grze. Ruch jest lepszy niż stanie w miejscu. To wynika z fińskiej mentalności – tworzenie czegoś razem, współpraca, dzielenie się piłką. Najtrudniejszą rzeczą do obrony w koszykówce jest „flow”, ta płynność ruchu. Statystyki pokazują, że gramy w tym sezonie dobrze – prowadzimy w lidze pod względem asyst, mamy wysoki wskaźnik ofensywny. Fakt, defensywa ostatnio nie była świetna, ale ofensywa jest jedną z najlepszych w lidze. Kiedy dzielisz się piłką i każdy z graczy jej dotyka, wszyscy automatycznie stają się bardziej skłonni do poświęceń dla drużyny, walczą o każdą piłkę. Inaczej jest, gdy któryś z graczy stoi tylko w rogu i czeka na podanie. I na tym polega cała magia koszykówki i to, że ludzie zaczynają w nią grać – chcą mieć z tego frajdę. Tym staram się kierować w pracy z moimi graczami.

 

Paweł Kątnik

Tagi: koszykówkaMikko LarkasSportowa Osobowość Miesiąca Radia GdańskSportowa Osobowość Roku Radia GdańskTrefl Sopot

REKLAMA

NAJNOWSZE

Wiadomości

Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska, będzie Gościem Radia Gdańsk

8:30 - Gość Radia Gdańsk Gość: Piotr Borawski,...

Piotr Puchalski
25 marca 2026 - 18:40
(fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)
Słupsk

Słupsk chce kupić grunt pod halę widowiskowo-sportową. Na stole ponad 20 mln zł

Miasto Słupsk planuje kupić 16 hektarową działkę od...

m.rudnicki
25 marca 2026 - 18:05
(fot. Krzysztof Mystkowski / KFP)
Trójmiasto

Gdańsk i Gdynia solidarne z chorymi na padaczkę. Te miejsca będą podświetlone na fioletowo

Gdańsk dołącza do światowej akcji wsparcia osób z...

m.rudnicki
25 marca 2026 - 17:23

ZOBACZ TAKŻE

(fot. plk.pl)
Słupsk

Czarni Słupsk przegrali w Ostrowie. „Nie przystoi nam mieć aż dwudziestu jeden strat”

2026-03-20
Gdynia, 16.03.2026. Koszykarz AMW Arki Gdynia Kamil Łączyñski (P) i Szymon Zapała (L) z Energi Trefla Sopot podczas meczu 22. kolejki Ekstraklasy, 16 bm. (mk) PAP/Adam Warżawa
Sport

Koszykarskie derby Trójmiasta nie zawiodły: „Odpłaciłem się Kamilowi”, „Zadziałał instynkt”

2026-03-17
Koszykarz AMW Arki Gdynia Michael Okauru (L) i Kasper Suurorg (P) z Energi Trefla Sopot podczas meczu 22. kolejki Ekstraklasy. Gdynia, 16.03.2026 r. (fot. PAP/Adam Warżawa)
Sport

Buzzer beater „Łączki” w derbach. Nieprawdopodobne zwycięstwo AMW Arki nad Treflem

2026-03-16
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.