Prokuratura analizuje opinię biegłego ds. badania wypadków lotniczych i techniki lotniczej po katastrofie Bielika na terenie 43 Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach. Śledztwo w tej sprawie przedłużono do 13 lipca.
Postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu powietrznym samolotu Master M-346 Bielik nr boczny 7714 prowadzi Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. W katastrofie zginął pilot z 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego.
TRWA ANALIZA
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński poinformował, że postępowanie w tej sprawie zostało przedłużone do 13 lipca 2026 r.
– W toku dotychczasowego śledztwa wykonano szereg czynności procesowych mających na celu wszechstronne wyjaśnienie wszystkich okoliczności i przyczyn katastrofy, w tym uzyskano opinię biegłego – specjalisty w zakresie badania wypadków lotniczych i techniki lotniczej. Jej treść i wnioski aktualnie poddawane są kompleksowej analizie – dodał prokurator Duszyński.
Odszedł na „Wieczną Wartę”… Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dzisiaj podczas wykonywania lotu treningowego M-346 Bielik na lotnisku 43 Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni Babich-Dołach zginął tragicznie mjr pil. Robert „Killer” Jeł.
Łącząc się w żałobie i smutku przekazujemy… pic.twitter.com/F698yYfIFc
— Dowództwo Generalne (@DGeneralneRSZ) July 12, 2024
USTALENIA KOMISJI
Jak podała prokuratura, w toku śledztwa konieczne jest zapoznanie się z raportem z prac Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. – Ustalenia komisji mają istotne znaczenie dowodowe i obok wyżej wspomnianej opinii biegłego z zakresu badania wypadków lotniczych i techniki lotniczej mogą w istotny sposób przyczynić się do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy oraz ostatecznego rozstrzygnięcia – przekazał prokurator Duszyński.
ŚMIERĆ NA MIEJSCU
12 lipca 2024 r. na lotnisku w Gdyni-Babich Dołach podczas lotu treningowego M-346 Bielik uderzył w płytę lotniska. Pilot maszyny poniósł śmierć na miejscu.
Na pokładzie Bielika, czyli włoskiego samolotu szkolno-treningowego M-346 Master, znajdował się mjr pilot Robert Jeł z jednostki w Dęblinie, który przygotowywał się do pokazu zaplanowanego na gdyńskim lotnisku z okazji 30-lecia Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.
PAP/puch








