Wprowadzenie ustawy metropolitalnej dla Pomorza nigdy nie było tak bliskie. Nasz region czeka na nią od kilkunastu lat. W środę rząd przyjął projekt ustawy i teraz zajmą się nim Sejm oraz Senat. Pomorscy samorządowcy liczą na szybkie uchwalenie przepisów.
Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska uważa, że ustawa zapewni dodatkowe fundusze, zintegrowany transport oraz skoordynowaną politykę klimatyczną.
– Od dłuższego czasu zabiegaliśmy o to, aby być traktowani na równi z drugą w Polsce metropolią policentryczną, czyli układem wielu miast stanowiących istotne ośrodki, jakim jest Metropolia Górnośląsko-Zagłębiowska, funkcjonująca już od ponad ośmiu lat. To ogromny zasób doświadczeń, z którego możemy korzystać. Nie ulega wątpliwości, że kwestie transportu, integracji oraz usprawnienia komunikacji publicznej należą do najważniejszych oczekiwań mieszkańców naszego obszaru metropolitalnego – przekazała.
KORZYŚCI DLA REGIONU
Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, zaznaczył, że ustawa o związku metropolitalnym przyniesie wiele korzyści dla naszego regionu.
– Wszystko to ma ogromne znaczenie dla rozwoju całego województwa, zarówno w kontekście gospodarki, tworzenia nowych miejsc pracy, jak i przyciągania inwestorów. Istotną rolę odgrywają także wspólne projekty kulturalne oraz inicjatywy o charakterze turystycznym – wskazał.
WSPÓŁPRACA PRZYNOSI EFEKTY
Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydent Sopotu podkreśliła, że to efekt wielu lat dobrowolnej, świadomej i oddolnej współpracy samorządów na Pomorzu.
– Należą się duże podziękowania wszystkim samorządowcom, którzy przez ten czas uczestniczyli w spotkaniach i dbali o rozwój tej współpracy, niezależnie od swoich poglądów politycznych, ponieważ metropolia nie jest projektem politycznym, lecz społecznym i gospodarczym. To inicjatywa, której celem jest zapewnienie lepszej jakości życia mieszkańcom – tłumaczyła.
ISTOTA USTAWY DLA REGIONU
Jak stwierdziła Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni, również posłowie dostrzegają, jak istotne dla regionu jest przyjęcie ustawy metropolitalnej.
– Patrzymy w przyszłość z optymizmem. Jednocześnie będziemy dbać o to, aby głos samorządowców był wyraźnie słyszalny w Warszawie. Kluczową kwestią są środki finansowe, które zamiast trafiać do budżetu centralnego, pozostaną na miejscu i będą mogły zostać przeznaczone na różnego rodzaju działania integracyjne – mówiła.
JEDEN BILET W GDAŃSKU I SIERAKOWICACH
Mirosław Kuczkowski, wójt Sierakowic twierdzi, że ustawa ujednolici transport publiczny w regionie.
– Chcemy jeszcze bardziej związać się z Trójmiastem, by kwestie związane z komunikacją funkcjonowały sprawniej. Chodzi między innymi o ujednolicenie biletu, który obowiązywałby w Gdańsku, Gdyni, Sopocie, a także w Sierakowicach. Dodatkowo, dzięki trwającej modernizacji linii kolejowej, mieszkańcy będą mogli szybciej docierać do Trójmiasta. Istotna jest również oferta związana z edukacją – wspomniał.
DUALIZM USTAWY METROPOLITALNEJ
Krzysztof Szymański, pomorski poseł Konfederacji ma z kolei ambiwalentny stosunek do ustawy metropolitalnej.
– Kontrowersje wokół tego projektu dotyczą przede wszystkim podziału środków finansowych. Pojawiają się pytania, czy największe gminy nie zdominują mniejszych, co może stanowić realne zagrożenie dla lokalnej samorządności. Pomorze to nie tylko Gdańsk i Trójmiasto, dlatego metropolia powinna uwzględniać również głos mniejszych gmin – uważa.
PROGRAMY REALIZOWANE W NIEWŁAŚCIWY SPOSÓB
Podobnego zdania jest Przemysław Majewski, gdański radny Prawa i Sprawiedliwości. Według niego dodatkowe środki i nowe możliwości nie muszą oznaczać realnych korzyści dla mieszkańców.
– Wszystko zależy od tego, kto i w jaki sposób nimi dysponuje. Niestety w ostatnich latach wyraźnie widać, że nawet bez tych środków wiele programów, takich jak chociażby Fala czy przez pewien czas także Mevo, było wprowadzanych i realizowanych w niewłaściwy sposób – dodał.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Tymon Nieśmiałek/aKa








