Przyczyną śmierci pasażera samochodu, który wpadł do rzeki w Kępicach, było utonięcie – ustaliła prokuratura. Dochodzenie jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
Kobieta i nastolatek wydostali się na brzeg przy pomocy postronnych osób. W samochodzie został mężczyzna, którego nie udało się uratować. Jak ustaliła prokuratura, przyczyną śmierci 51-latka było utonięcie. Kierująca samochodem kobieta była trzeźwa.
W akcji ratowniczej brało udział dziewięć zastępów straży pożarnej. Następnego dnia zatopiony pojazd udało się wydobyć z wody. Nieumyślne spowodowanie śmierci jest zagrożone karą pozbawienia wolności do ośmiu lat.
Przemysław Woś/aKa








