Od 1 września 2026 roku Michał Derlatka nie będzie już dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Miniatura, a zastępcą nowej dyrektor – Celiny Zboromirskiej-Bieńczak. Jego ostatnią „dyrektorską” produkcją jest „Mały książę” Antoine’a de Saint-Exupery’ego.
Dlaczego właśnie ta książka? Czy jest zadowolony z własnej teatralnej realizacji? Czy dotychczasowy dorobek napawa go satysfakcją? M.in. o tym reżyser mówi Agacie Olszewskiej w „Sztuce Tworzenia”.
– W moim wypadku reżyseria to zawód, który jest podszyty fatum – przyznaje Michał Derlatka. – Satysfakcja z samej pracy płynie zawsze. A z efektu… To jest ciężkie. Reżyseruję głównie dla dzieci i trochę się przez tego widza tę satysfakcję odczuwa. Ja mogę sobie coś wymyślić, ale dla mnie fajne jest to, kiedy to działa, czyli kiedy widz jest w stanie to rozczytać i docenić – dodaje.
Posłuchaj:
ua








