Trwa batalia o życie Polaka przebywającego w śpiączce w angielskim szpitalu. „Do tej pory odwołania nie przyniosły rezultatu”

Wciąż trwa walka o życie Polaka, który od kilku miesięcy przebywa w śpiączce w szpitalu w Anglii. Czy uda się zmienić decyzję sądu brytyjskiego i tamtejszych przedstawicieli służby zdrowia, którzy uznali, że nie warto pozostawić go przy życiu? Czy apel o przekazanie Polaka do kraju, z którym wystąpiła grupa osób związana ze światem nauki i mediów zmieni to stanowisko? O tym Andrzej Urbański rozmawiał z doktorem Filipem Furmanem, dyrektorem Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

W ostatni poniedziałek brytyjski sąd przychylił się do wniosku szpitala w Plymouth w południowo-zachodniej Anglii, by nie zezwolić konsulowi RP na dostęp do pozostającego w śpiączce obywatela Polski. 

– To batalia rodziny, prawników brytyjskich, Instytutu Ordo Iuris, naszych organów dyplomatycznych i rządowych. Niestety, brytyjskie sądy zajmują nieugięte stanowisko o przeprowadzeniu biernej eutanazji, tzn. poprzez zagłodzenie człowieka. Do tej pory sytuacja wyglądała w ten sposób, że odwołania do sądów Wielkiej Brytanii nie przyniosły rezultatu. Rodzina odwoływała się także do europejskiego Trybunału Praw Człowieka, co również nie przyniosło oczekiwanych skutków. My, w imieniu rodziny, wnieśliśmy wniosek do komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ, ponieważ uważamy, że takie postępowanie, które ma miejsce w Wielkiej Brytanii, łamie szereg przepisów – m.in. to o prawie do życia – stwierdził dr Filip Furman.

Podejmowane działania to kolejny element batalii o życie Polaka, który od aparatury odłączany był już kilkukrotnie.

(Fot. ordoiuris.pl)

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj