Sikorski dziękuje USA za awarię Nord Stream. Kazimierz Smoliński: to zdrada polskiej racji stanu

Wypowiedź Radosława Sikorskiego w sprawie awarii gazociągu Nord Stream była haniebna. To skandal i zdrada polskiej racji stanu – mówił w Radiu Gdańsk Kazimierz Smoliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W poniedziałek doszło do wycieków w jednym miejscu w gazociągu Nord Stream 2 na południowy wschód od duńskiej wyspy Bornholm oraz w dwóch miejscach w gazociągu Nord Stream 1 na północny wschód od Bornholm. Stacja pomiarowa szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmologicznej (SNSN) zarejestrowała w poniedziałek dwie silne podwodne eksplozje na obszarach, gdzie stwierdzono wycieki. „Nie ma wątpliwości, że to eksplozje” – zaznaczył Bjoern Lund z SNSN.

Zdarzenie to skomentował na Twitterze we wtorek europeseł PO Radosław Sikorski. „Thank you, USA” – napisał, zamieszczając zdjęcie gazu wydobywającego się na powierzchnię Bałtyku.

– Haniebna była wypowiedź byłego ministra Sikorskiego, który opisując to, podziękował Amerykanom. To wprost uderza w polsko-amerykański sojusz. To zdrada polskiej racji stanu. To skandal, nie rozumiem brnięcia w to przez PO – zaznaczył Smoliński.

– Sikorski jest znany ze swoich dobrych kontaktów z Amerykanami od wielu lat. Biorąc pod uwagę to doświadczenie i wiedzę, którą może posiadać, taka wypowiedź musi zostać jednoznacznie odebrana. To skandal i działanie ewidentnie na korzyść Kremla – ocenił.

W tłoczni gazu w Goleniowie (Zachodnipomorskie) symbolicznie uruchomiono we wtorek przesył gazu przez gazociąg Baltic Pipe. Od 1 października br. popłynie nim do Polski gaz ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. – Polska jako jeden z nielicznych krajów europejskich uniezależnia się od gazu z Rosji. Jest to możliwe dzięki uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe – mówił w Radiu Gdańsk Smoliński. – W przyszłości będziemy mieli też możliwość sprzedawania tego surowca – twierdził.

– Baltic Pipe to kolejna wielka inwestycja po otwarciu kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. To uniezależni nas od gazu rosyjskiego. Mamy nawet wykupione własne złoża na szelfie norweskim – podkreślał „Gość Dnia Radia Gdańsk”.

– W trakcie rządu AWS premiera Buzka ówczesna opozycja w postaci SLD, mówiła że to inwestycja niepotrzebna i nie musimy jej realizować. Rzeczywiście, gdy SLD doszło do władzy, jedną z jego pierwszych decyzji było anulowanie Baltic Pipe. Wpadliśmy w ręce Putina. Leszek Miller był tym, który zmusił nas do kupowania gazu rosyjskiego. Potem okazało się, że gaz norweski był tańszy – przypomniał.

W środę Komisja Europejska zaprezentowała projekt ósmego pakietu sankcji przeciw Rosji. Jednak zdaniem „Gościa Dnia Radia Gdańsk” stopniowe wprowadzanie sankcji jest niewystarczające.

– Od początku prezentowaliśmy pogląd, że trzeba bardziej rygorystycznie tworzyć i realizować sankcje. Unia Europejska idzie tropem poszczególnych kroków i zwiększa je z czasem. Liczy na to, że wywoła to efekt mrożący. Jak widać, to nie powoduje spodziewanego skutku. Rosjanie dalej robią to samo i nie wycofują się ze swojej polityki mocarstwowej – mówił poseł.

– Wielkie Niemcy i wielka Francja pomagają Ukrainie mniej niż Polska. Niemcom powinno być wstyd, że realizują pomoc w tak małym zakresie. Rosjanie nauczyli się obchodzić sankcje. Rosjanie zachowują się na froncie tak samo jak Sowieci: kradną, gwałcą i zabijają. To dramat – podkreślał.

Smoliński był także pytany o rozwiązania, które wprowadził polski rząd w sprawie wsparcia dla obywateli w kwestii energii.

– Nigdzie na świecie nie ma przypadku, żeby skutki inflacji rekompensować w 100 proc. Państwa tylko pomagają i starają się zmniejszyć uciążliwość, czyli rekompensować część podwyżek. Mało jest krajów, które oferowałyby tak szeroką pomoc, jak realizuje to Polska. Całkowicie nieprawdziwe są zarzuty opozycji, że w Polsce jest najdrożej w Europie – wyjaśnił.

ua

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj