Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Ewa Kubasiewicz-Houée o stanie wojennym: w moim procesie dowodem rzeczowym była tylko ulotka

13 grudnia 2022 08:30
w Gość Dnia Radia Gdańsk
A A

Wyjątkowym „Gościem Dnia Radia Gdańsk” w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego była Ewa Kubasiewicz-Houée, z którą Andrzej Urbański rozmawiał o stanie wojennym i jego konsekwencjach. Działaczka opozycji PRL opowiedziała o swoich wspomnieniach z tamtego okresu.

– Obraz stanu wojennego w mojej pamięci jest bardzo różny. Przeszłam przez wiele etapów. Moja ówczesna teściowa zastukała przed szóstą rano do naszego mieszkania i powiedziała, że ogłosili stan wojenny. Ja byłam wówczas członkiem Zarządu Regionu Gdańskiego i bałam się, że mnie aresztują. Uciekłam do sąsiadów na czwarte piętro – opowiadała Ewa Kubasiewicz-Houée.

– 13 grudnia kojarzy mi się z mrozem, dużą ilością śniegu. Zależało mi na tym, żeby dotrzeć do szkoły morskiej, by tam zorganizować strajk. Takie były nasze ustalenia, że jeśli związek zostanie zaatakowany, to trzeba zorganizować strajk generalny. Na tym była skoncentrowana cała moja uwaga. Starałam się dotrzeć do mojej przyjaciółki, która nie była na ubeckich listach. Ale nie było to łatwe, nie można było złapać żadnej taksówki przez to, że był taki mróz – przypomniała.

Ewa Kubasiewicz-Houée przybliżyła także historię powstawania książki „Stan wojenny. Bez prawa powrotu”.

– Książkę „Stan wojenny. Bez prawa powrotu” napisałam, żeby poświęcić ją moim wnukom. Żeby wiedzieli o tych wydarzeniach, żeby nasza walka nie poszła na marne. A także żeby przyszłe pokolenia wiedziały, że walczyliśmy o to, by żyły tak, jak żyją. Uważam, że dobrze by było, aby zapoznali się z tą historią. Wielokrotnie zauważyłam, że młodzi ludzie bardzo mało wiedzą na ten temat. A przecież dobrze jest znać historię swojego kraju i dobrze jest wiedzieć, kto i o co walczył – podkreślała.

– Atak na moją komisję zakładową i na mnie był bardzo ostry. To było widoczne w procesie. Władze PRL nie mogły wytrzymać, że w Wyższej Szkole Morskiej pracownicy i studenci zmobilizowali się do walki, by przeciwstawić się wybuchowi stanu wojennego. Nie mogli tego wytrzymać. Straszyli nas i wiadomo było, że jak będą mieli okazję, to na pewno nas aresztują. Byłam na to przygotowana – zaznaczyła działaczka opozycji PRL.

W stanie wojennym Ewa Kubasiewicz-Houée została skazana na dziesięć lat więzienia i na pięć lat pozbawiona praw publicznych. Był to najwyższy wyrok wydany wówczas w kraju. Mimo że miała możliwość wcześniejszego wyjścia na wolność, odrzuciła taką propozycję.

– Kiedy dowiedzieliśmy się, że jest propozycja, by poprosić o łaskę i okazać skruchę, by móc wyjść na wolność, wszystko się we mnie zagotowało. Pomyślałam, że to bezczelność. Aresztowali nas właściwie za nic. W moim procesie dowodem rzeczowym była tylko jedna ulotka, którą podpisałam własnym nazwiskiem. Dać najwyższe wyroki w kraju za jedną ulotkę? To było bardzo poruszające i wstrząsnęło opinią publiczną. To było nie do pomyślenia – wyjaśniła.

– Czułam, że muszę coś napisać, bo się rozchoruję. Dlatego napisałam list otwarty. Dowiedziałam się od Andrzeja Gwiazdy, który siedział wówczas w więzieniu na Rakowieckiej, że ten list dotarł do nich grypsem i czytał on go przez rury kanalizacyjne. Wiem od wielu, że osoby, które w pierwszym momencie złożyły podanie, by wyjść na wolność, cofnęły te podania – przyznała „Gość Dnia Radia Gdańsk”.

– W czasie, gdy znajdowałyśmy się w więzieniach, było wiele trudnych momentów. Robiłyśmy głodówki w obronie więźniarek skazanych za przestępstwa pospolite. One były bite, jedna była przypalana papierosem. Gdy docierały do nas te wiadomości, mobilizowałyśmy się, by stanąć w ich obronie. Niektóre z naszych koleżanek bardzo ciężko to znosiły – mówiła.

Działaczka opozycji PRL odniosła się także do tego, jak współcześnie zachowują się niektórzy polscy politycy.

– W PRL nie było żadnej praworządności. Nasuwa mi się smutne porównanie. Niektórzy z naszych europosłów teraz donoszą na Polskę, że nie ma tu praworządności i demokracji. Niektórzy nawet proszą, by Polskę ukarać finansowo. Europoseł polski prosi UE, żeby jego ojczyznę ukarać, bo nie ma praworządności i wolności słowa. Jakiej wolności słowa? Chyba wszyscy wiedzą, że każdy może dzisiaj w Polsce mówić, co mu się podoba. Każdy wyraża poglądy. Nikt nie jest za to aresztowany, jak to było kiedyś – podkreślała.

– Niestety, sędziowie stanu wojennego nigdy nie zostali ukarani. Sędzia z mojego procesu do niedawna był bardzo wziętym adwokatem w Gdyni. Jest kilku, którzy w dalszym ciągu sprawują urzędy i są w Sądzie Najwyższym – zaznaczyła.

https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2022/12/GD-13122022.mp3

ua

Tagi: Ewa KubasiewiczGość Dnia Radia Gdańskpublicystyka TLstan wojenny

REKLAMA

NAJNOWSZE

Strażak w jasnobrązowym mundurze z napisem „Państwowa Straż Pożarna” na plecach i naszywką „KM PSP Słupsk” stoi tyłem. Patrzy na teren zakładu przetwarzania odpadów w Chlewnicy, po którym porusza się czerwony samochód ratowniczy. W tle widoczna jest hałda odpadów i budynek PSZOK
Słupsk

Bateria przyczyną pożaru zakładu w Chlewnicy?

Ponad 200 ratowników i strażaków walczyło by ugasić...

t.alent
20 sierpnia 2026 - 22:04
Kolaż zdjęć przedstawiający aresztowanie 35-latka i moment dokonania przez niego kradzieży w sklepie uchwycony przez monitoring
Słupsk

Złodziej szczoteczek do zębów zaatakował ochroniarza

Słupscy kryminalni zatrzymali 35-letniego mieszkańca miasta podejrzanego o...

Karolina Worosz
20 sierpnia 2026 - 21:36
Posiedzenie komisji oświaty i zdrowia w Miastku. Kobieta w zielono-niebieskiej chuście (Agnieszka Chrzanowska - przyszła dyrektor szpitala w Miastku) i mężczyzna w okularach siedzą przy stole z mikrofonami podczas posiedzenia komisji, w tle widoczni są inni uczestnicy. Agnieszka Chrzanowska ogłosiła, że komornik zablokował konta szpitala
Trójmiasto

Komornik blokuje konta szpitala w Miastku

Komornik zablokował konta należące do Szpitala Miejskiego w...

Karolina Worosz
20 sierpnia 2026 - 21:18

ZOBACZ TAKŻE

Michał Olszewski studio Radia Gdańsk
Gość Radia Gdańsk

Wiceprezes zarządu: PEJ i Bechtel na końcówce negocjacji

2026-08-06
Lech Wałęsa
Gość Radia Gdańsk

Lech Wałęsa nie chce podwyżki prezydenckiej emerytury

2026-08-04
Burmistrz Kościerzyny Dawid Jereczek (fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
Gość Radia Gdańsk

Kościerzyna sama zajmie się gospodarką odpadami. Co się zmieni dla mieszkańców?

2026-06-03
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.