Wielkie okręty i przełomowe konstrukcje – wszystko w mikroskali. W audycji z cyklu „Jestem z Pomorza” odwiedziliśmy tczewskiego modelarza Witolda Śliwińskiego. Przyjrzeliśmy się jego kolekcji, zapytaliśmy o pierwszy model i zdobyte na zawodach tytuły.
Nasz bohater określa się jako mikromodelarz. Skala, w której buduje, może budzić podziw. Całe okręty powstają w skali 1:700, co oznacza, że figurki marynarzy mają zaledwie 2,5 milimetra. Taka praca musi odbywać się z pomocą specjalistycznego sprzętu, zwłaszcza jeśli chodzi o takielunek, który powstaje z prawdziwych nici. Tworzenie takich jednostek to także głęboka analiza historyczna. Każdy model, tworzony często przez 5 miesięcy, wiernie oddawał wygląd autentycznych statków i okrętów.
Witold Śliwiński w swojej kolekcji posiada około 300 modeli, a jego kunszt przyniósł mu liczne medale na mistrzostwach świata i Europy. Z tytułami wracał między innymi z Budapesztu czy czeskiego Jabłońca. Obecnie przygotowuje się do przyszłorocznych mistrzostw świata w Ornecie, gdzie planuje zaprezentować model transatlantyku Queen Mary w dioramie z niszczycielem Błyskawica.
Filip Jędruch/kp








