Cele analityczne, wywiadowcze, szantaż lub kradzież pieniędzy – do takich celów mogą posłużyć dane 19 milionów Polaków, które wykradziono z medycznego portalu My Dr – mówią goście audycji „Ludzie i Pieniądze”.
– Nie ma takiego systemu, którego nie można złamać i trudno się przed tym ustrzec – mówił Marek Trojanowicz, szef rady nadzorczej Brain Scan AI.
– Wykradzenie tych danych to podważenie zaufania do wszystkich systemów gromadzenia baz danych, w których zachęcamy, żeby korzystać, automatyzować i odchodzić od fizycznych obecności w różnych miejscach – dodał Krzysztof Kilian, przedsiębiorca i były prezes PGE.
Według dotychczasowych ustaleń służb, nic nie wskazuje na to aby atak nastąpił spoza granic Polski. Skradzione dane nie pojawiły się też w przestrzeni publicznej. Nie są one wystawione nigdzie na sprzedaż, ani nie są elementem żadnej gry.
Rozmowę przeprowadziła Iwona Wysocka. Posłuchaj:
jmar








