Każdemu pacjentowi, który źle słyszy, można pomóc – podkreślał w audycji „Radiowo Naukowo” prof. dr hab. Andrzej Skorek, kierownik Klinicznego Oddziału Otolaryngologii Copernicus w Gdańsku. Specjalista mówił między innymi o chorobach uszu i ich leczeniu.
Jedną z najczęściej zgłaszanych przez pacjentów dolegliwości jest zatkane ucho. Może ona jednak mieć różne przyczyny.
– Jeżeli komuś zatka się ucho z powodu nieumiejętnego czyszczenia lub ciała obcego, to jest najprostsza sprawa. Usunięcie tego spowoduje, że pacjent będzie dobrze słyszeć – wskazał lekarz.
PROBLEMEM MOŻE BYĆ WOSKOWINA
Czasami ucho może zablokować się z powodu nadmiaru woskowiny. – Woskowina to naturalna wydzielina, która powinna być w każdym uchu. Tak naprawdę to my doprowadzamy do tego, że jej produkcja rusza pełną parą, gdy zbyt intensywnie ją usuwamy. Wpychając do ucha patyczek usuwamy tylko część woskowiny, a większość przesuwamy w głąb przewodu słuchowego. Namawiam, żeby mimo wszystko nie wpychać niczego do przewodu słuchowego zewnętrznego. Można w ten sposób uszkodzić błonę bębenkową – ostrzegł.
CO W TRAKCIE LOTU SAMOLOTEM?
Zatkane ucho to problem często występujący również podczas lotów samolotem. – Trąbka słuchowa wyrównuje ciśnienie. Jeżeli polecimy samolotem gdzieś wyżej, ciśnienie zaczyna spadać, a my odczuwamy to jako pogorszenie słuchu, a nierzadko ból. Jeśli trąbka nie działa, na przykład mamy katar czy jakąkolwiek infekcję i zdecydujemy się na lot samolotem, to to może doprowadzić do stanu zapalnego ucha, a nierzadko perforacji błony bębenkowej – zaznaczył otolaryngolog. – Możemy wyrównać ciśnienie, zakrywając ucho lub żując gumę – dodał.
Prof. Wojciech Skorek był gościem Joanny Matuszewskiej. Posłuchaj całej audycji:
ua








