W niedzielę funkcjonariusze ze Stegny skontrolowali na ul. Gdańskiej stojący na poboczu uszkodzony samochód. 26-letni kierowca był pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, mężczyzna kierując osobowym BMW stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożną skarpę. Funkcjonariusze zbadali 26-latka alkomatem, miał 2,3 promila alkoholu w organizmie. Pijanemu kierowcy zatrzymano prawo jazdy, a samochód trafił na policyjny parking. Teraz jego sprawą zajmie się sąd. Mężczyźnie grożą 2 lata więzienia.
Mąż i ojciec. Kim jest zatrzymany w sprawie zabójstwa 13-letniej Izy?
Michał S. przez lata uchodził za wzorowego obywatela....








