Nagrywają starszych mieszkańców Kociewia, bo chcą ocalić muzykę od zapomnienia

Pani Zofia Slonca Wielka

Młodzi ludzie z Trójmiasta, którzy są zafascynowani tradycyjną muzyką, jeżdżą po Kociewiu i nagrywają pieśni śpiewane przez starsze osoby. W ten sposób członkowie Stowarzyszenia Trójwiejska chcą zachować pamięć o dawnej muzyce. W ramach projektu „Kalejdoskop – Pamięć i Muzyka” zamierzają wydać płyty z wybranymi nagraniami i zorganizować serię spotkań w Tczewie, Starogardzie Gdańskim, Pelplinie i Gdańsku.

KOCIEWIE TO MOZAIKA

Obecnie trwa poszukiwanie osób, które pamiętają pieśni i piosenki sprzed lat oraz ich nagrywanie. Jedną z mieszkanek Kociewia, która zgodziła się na udział w projekcie jest 86-letnia Zofia Sarkowicz z Wielkiej Słońcy pod Tczewem. Przyjechała na Pomorze z Rzeszowszczyzny po wojnie, tu założyła rodzinę i wychowała ośmioro dzieci. Pamięta wiele pieśni, piosenek i rymowanek, których nauczyła się jeszcze w dzieciństwie.

– Staramy się coś zrobić na Kociewiu, bo jest to region zapomniany przez etnografów, jak i przez osoby zajmujące się muzyką tradycyjną – mówi Justyna Mazurkiewicz ze Stowarzyszenia Trójwiejska. – Na Kociewiu jest mieszanka osób z różnych części Polski, przesiedlonych z różnych powodów. To swoista mozaika. My nie skupiamy się w tym projekcie tylko na rdzennych mieszkańcach. Interesują nas wszyscy, którzy tu mieszkają i nam coś opowiedzą, zaśpiewają lub zagrają.

Fot. Seweryn Huzarski

PŁYTA Z TRADYCYJNĄ MUZYKĄ I SPOTKANIA

W ramach projektu „Kalejdoskop – Pamięć i Muzyka” wydana zostanie płyta z wyborem pieśni nabożnych i przyśpiewek, która trafi między innymi do kociewskich bibliotek.

– Będą także spotkania, na których będziemy opowiadać o losach spotkanych przez nas osób. Odbędą się one w Tczewie, Starogardzie Gdańskim, Pelplinie oraz Oddziale Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku – dodaje prezes stowarzyszenia Seweryn Huzarski.

Posłuchaj fragmentu audycji Peron kulturalny:

Marzena Bakowska
Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj