– O zamachach w Paryżu dowiedziałem się, będąc w Polsce. Pierwsza reakcja? Wściekłość, złość i bezsilność. Było mi bardzo smutno, myśląc o ludziach, którzy zginęli zupełnie bezbronni. Chcieli się bawić, a stało się coś tak przykrego – tak o piątkowych zamachach terrorystycznych w stolicy Francji mówi Nicolas Rougier.
Kontrowersje ws. sesji absolutoryjnej w Gdańsku. Chodzi o udział mieszkańców w debacie
Stowarzyszenie Kocham Gdańsk chce wyjaśnień w sprawie kolejności...







