Diabeł tkwi w szczegółach. – uważa Marek Ponikowski. Nie wpisanie tego programu w system świadczeń społecznych spowoduje, że trzeba do tego stworzyć zupełnie nowy aparat, który będzie realizował to w terenie. Pada liczba 7 tysięcy urzędników. Zanosi się na to, ze wizja Janusza Korwin-Mikkego się sprawdzi, czyli, że żeby dać 500 zł trzeba będzie zabrać. Gdyby nie to polityczne czysto założenie, że ma to być osobny prezent PiS dla polskich rodzin to można by to zorganizować taniej i sprawniej.
Krok od tragedii. Dziecko tonęło w Ustce
W Ustce o mały włos nie zginęło dziecko,...







