Słuchacze komentują przyjętą wczoraj ustawę dotyczącą 500 złotych na dziecko.
„Dlaczego nikt nie pomyśli o osobach samotnie wychowujących jedno dziecko?”
„Zapłacimy za to wszyscy, a czy będzie sprawiedliwie nie wiem, bo jak jedno z rodziców pracuje za granica to nie ma dochodów w Polsce i są według prawa biedniejsi niż ci, którzy codziennie pracują w kraju i płacą podatki”
„W końcu jakiś rząd realnie pomaga rodzinie. Brawo oni!”
„Jestem przekonany, że najbardziej pokrzywdzone będą Panie ze względu na brak okresu składkowego oraz trudny powrót do pracy po urlopie macierzyńskim. Pieniądze nie rozwiąża problemu. Tym bardziej, że obawiam się wzrostu liczby, tzn. rodzin patologicznych”
„A ja myślałam, że żeby mieć dziecko i wychować je na pożądanego człowieka trzeba czegoś więcej niż 500 złotych”
„Koszt prywatnego żłobka jest dużo wyższy niż 500 złotych, a dostać się do państwowego jest wręcz niemożliwe. Może zamiast dawać pieniądze, które za dużo nie pomogą, państwo zainwestowałoby w nowe żłobki, które dadzą miejsca pracy. Dodatkowo bezpłatne leki dla dzieci, bo ich ceny powalają z nóg”
„Kolejne nieprzemyślane posunięcie obecnego rządu! Spowoduje wzrost ilości dzieci w rodzinach patologicznych, w których te 500 zł które otrzymają ich rodzice – i wiadomo jak spożytkują – i tak nie pomoże w rozwoju i przyszłości, a kto się nimi wtedy zaopiekuje”
„Dla wszystkich, którzy cieszą się z rozdawnictwa 500 zł: od dotacji nikt się jeszcze nie wzbogacił i nie są to rządowe pieniądze, bo on żadnych nie ma, tylko moje i innych podatników. I tak sobie nawzajem dajemy 500 zł na dzieci, czyli bilans zero. Kompletnie bez sensu”







