Putin, Poroszenko, Messi, ale też Walter Piskorski. Na wielkie nazwiska może już niedługo paść blady strach. To efekt międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego, poprzez które udało się dotrzeć do 2,6 terabajtów danych z kancelarii Mossack Fonseca. Dziennikarze mają ujawnić pełną listę znanych osób, które korzystały z rajów podatkowych. Na liście mają pojawić się nazwiska polityków, sportowców, biznesmenów i zwykłych przestępców. Sprawa ma już swoją nazwę: „Panama Papers”, co oznacza „Kwity z Panamy”.
– Tak długo, jak długo będą istniały takie miejsca na świecie, zawsze znajdą się chętni – zwłaszcza ludzie bogaci muszący płacić wysokie podatki – którzy będą chętni do skorzystania z nich. Od wielu lat prowadzi się rozmowy, by raje podatkowe objąć jakąś kontrolą. Przede wszystkim dlatego, że to doskonałe schronienie dla pieniędzy pochodzących z nielegalnych źródeł. Takie skandale będą wybuchały co jakiś czas – mówi Piotr Górski.
Za co mieszkańcy kochają Gdynię? Pytaliśmy podczas parady z okazji Święta Morza
W Gdyni trwa Święto Morza - jedno z...







