W środę na wyjazdowej mapie Radia Gdańsk pojawił się Sopot – nadmorski kurort, który zachwyca nie tylko dostępem do pięknych plaż i lasów, ale także architekturą. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków w mieście jest hotel Sheraton. To właśnie tam, w rozstawionym na tarasie plenerowym studiu, Magda Manasterska przepytywała gości.
Wakacyjne studio Radia Gdańsk pojawiło się w kolejnym popularnym wśród turystów miejscu na Pomorzu. Tym razem był to Sopot, który od XIX wieku jest kurortem przyciągającym do siebie tłumy letników.
Pogoda dopisała i w środę z tarasu widokowego hotelu Sheraton rozpościerał piękny widok na plażę pełną turystów i Bałtyk. Okazuje się jednak, że nawet deszcz nie odstraszał w tym roku wczasowiczów, którzy postanowili spędzić urlop w Sopocie.
HOTEL SHERATON PRZYCIĄGA TURYSTÓW BEZ WZGLĘDU NA POGODĘ
– O tej pogodzie mógłbym długo opowiadać. Generalnie pogoda ma duże znaczenie dla naszych gości, bo choćby to, co słyszymy w weekendowych zapowiedziach pogodowych, może sprawić, że wzrośnie nam obłożenie – stwierdził dyrektor generalny hotelu Mariusz Paszkiel. – Jednak ten rok pokazuje, że ta pogoda ma coraz mniejsze znaczenie, jeżeli chodzi o wizyty w Trójmieście i Sopocie. Patrząc z perspektywy naszego hotelu Sheraton, można powiedzieć, że pomimo tego, że ta pogoda nie była perfekcyjna, to zdecydowanie można powiedzieć, że obłożenie jest wyższe niż rok temu – dodał.

Posłuchaj:
NAJBARDZIEJ NIETYPOWE PROŚBY GOŚCI HOTELU SHERATON
Zdarza się, że goście hotelowi mają bardzo szczególne wymagania i wówczas pracownicy obiektu starają się je spełnić. Bywa również tak, że to Sheraton przygotowuje niespodziankę dla odwiedzających.
– Próśb mamy bardzo wiele i są bardzo różne, w zależności od tego, o jakich gościach mówimy. Zwykle nie są to bardzo wygórowane życzenia. Goście oczekują widoku i pogody. Nie wszystko niestety da się załatwić. Czasem mamy prośby, o których wiemy, że się pojawią już na etapie rezerwacji, gdy goście przyjeżdżają na przykład na piątą rocznicę ślubu. Zwykle to panowie przejawiają wówczas inicjatywę – dużo kwiatków, bukiety, alkohol, pralinki – wyjawiła Julia Gryszyn, zastępca menedżera recepcji Hotelu Sheraton.
– Czasami mamy też takie sytuacje, że to my staramy się coś dla tych gości przygotować bez ich inicjatywy. W naszym zespole jest na przykład konsjerż, który zajmuje się przygotowaniem takich życzeń. Ostatnio mieliśmy gościa z firmy budowlanej i nasz szef kuchni we współpracy z inną firmą przygotował dla niego piernikowy budynek, taki jak ten budowany przez tego pana – dodała.

Posłuchaj:
Magda Manasterska / SG








